U 6-latków wybuchy gniewu często wynikają z przeciążenia emocjonalnego, trudności w tolerowaniu frustracji lub braku dojrzałych strategii samoregulacji. Dlatego podejście polegające na nauczeniu technik radzenia sobie ze stresem i gniewem jest adekwatne: rozwija kompetencje, które dziecko może stosować w kolejnych sytuacjach (np. zatrzymanie się, oddychanie, nazwanie emocji, poproszenie o pomoc, krótka przerwa na wyciszenie).
Odpowiedź "Ignorowanie wybuchów gniewu Zosi" bywa myląca. W praktyce czasem ignoruje się drobne zachowania służące zwróceniu uwagi, ale przy silnym gniewie dziecko potrzebuje bezpiecznego wsparcia dorosłego, bo ignorowanie może zwiększać poczucie niezrozumienia i prowadzić do eskalacji. Kluczowe jest odróżnienie: nie wzmacniać napadu złości dodatkową "nagrodą" w postaci ulegania, ale jednocześnie zapewnić wsparcie i granice.
Odpowiedź "Kara za każdy wybuch gniewu Zosi" również jest ryzykowna. Kara może chwilowo tłumić zachowanie, lecz nie uczy alternatywy: co zrobić, gdy narasta napięcie. Ponadto surowe lub automatyczne karanie może pogarszać relację z dorosłym i wzmacniać stres, a stres jest częstym "paliwem" dla wybuchów. Skuteczniejsze bywa uczenie i ćwiczenie strategii w spokojnym momencie oraz konsekwencje dopasowane do sytuacji.
Odpowiedź "Wszystkie powyższe odpowiedzi są prawidłowe" jest niezgodna z celem wspierania rozwoju emocjonalnego, bo zawiera działania, które nie są uniwersalnie pomocne i mogą pogarszać problem. W pracy opiekunki dziecięcej ważne jest łączenie: spokojnej interwencji w trakcie zdarzenia, wzmacniania pożądanego zachowania po uspokojeniu oraz profilaktyki (rutyna, przewidywalność, sen, przerwy na wyciszenie).