Włosy po intensywnym rozjaśnianiu są jedną z najczęstszych grup, dla których wiele zabiegów chemicznych staje się ryzykownych. Rozjaśnianie (zwłaszcza wielokrotne lub wykonywane na wysokich stężeniach utleniacza) może prowadzić do wyraźnego osłabienia włókna włosa: wzrostu porowatości, przesuszenia, utraty elastyczności i zwiększonej łamliwości.
Prostowanie chemiczne polega na silnej modyfikacji struktury włosa (praktycznie: na przebudowie wiązań odpowiadających za skręt i kształt). Taki proces, niezależnie od konkretnej technologii, stanowi dodatkowe obciążenie dla włosa. Dlatego odpowiedź "mocno rozjaśnionych" jest uzasadniona jako typowe przeciwwskazanie: na włosach mocno rozjaśnionych łatwo o nadmierne uszkodzenie, kruszenie, a w skrajnych przypadkach o przerwanie włosa.
Pozostałe odpowiedzi mogą brzmieć wiarygodnie, bo farbowanie także jest procesem chemicznym, jednak kluczowe jest natężenie uszkodzeń, a nie sam fakt kontaktu z farbą. Włosy pojaśnione słońcem mogą być przesuszone, ale nie zawsze są tak głęboko osłabione jak po silnym rozjaśnianiu w salonie. Włosy farbowane farbą trwałą lub półtrwałą również mogą mieć różny poziom kondycji; w praktyce o dopuszczeniu do zabiegu decyduje diagnoza włosa, historia usług i test pasma, a nie wyłącznie etykieta "farbowane".
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o przeciwwskazania do mocnych zabiegów (prostowanie, trwała, rozjaśnianie) najczęściej najbardziej ryzykowną grupą są włosy mocno rozjaśnione albo skrajnie zniszczone. W praktyce fryzjerskiej bezpieczniej jest odmówić zabiegu lub zaproponować alternatywę oraz plan odbudowy, niż narazić klienta na utratę długości i jakości włosów.