W zadaniach magazynowo-produkcyjnych kluczowe jest rozróżnienie między zapotrzebowaniem brutto (ile komponentów wynika z zamówienia) a zapotrzebowaniem netto (ile trzeba jeszcze dokupić/zamówić po uwzględnieniu tego, co już mamy lub co jest już "w procesie").
Krok 1: zapotrzebowanie brutto.
Zakład ma wykonać 70 samochodów. Jeżeli dla jednego samochodu potrzebny jest jeden silnik, to zapotrzebowanie brutto na silniki wynosi 70 sztuk.
Krok 2: uwzględnienie zapasu magazynowego.
Zapas w magazynie zmniejsza liczbę silników, które trzeba zamówić, ponieważ część potrzeb można pokryć z tego, co jest dostępne. Dlatego stan magazynowy w typowym bilansie odejmuje się od potrzeb.
Krok 3: uwzględnienie produkcji w toku.
"Produkcja w toku" oznacza elementy/wyroby już rozpoczęte. W kontekście silników zwykle chodzi o to, że pewna liczba silników jest już wykorzystana lub przypisana do aut będących w trakcie wytwarzania, więc również zmniejsza to bieżące zapotrzebowanie do zamówienia (kolejny składnik do odjęcia).
Krok 4: obliczenie zapotrzebowania netto.
Stosuje się prosty bilans: do zamówienia = zapotrzebowanie brutto − zapas magazynowy − stan produkcji w toku (w przeliczeniu na silniki). Po wstawieniu danych z tabeli otrzymuje się wynik 20 szt.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- Wartość 10 szt. zwykle wynika z pominięcia jednego z odjęć (np. nieuwzględnienia produkcji w toku) albo z błędnego odczytu jednego pola w tabeli.
- Wartość 5 szt. jest typowa dla podwójnego "zaliczenia" tego samego składnika (np. odjęcia zapasu i jednocześnie odjęcia tej samej liczby jako produkcji w toku).
- Wartość 30 szt. często pojawia się przy błędzie znaku, gdy któryś składnik zamiast odjąć zostanie dodany, albo gdy stan magazynu zostanie odczytany jako mniejszy niż w rzeczywistości.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze zapisuj bilans w jednym wierszu (brutto − magazyn − WIP) i dopiero potem podstawiaj liczby z tabeli. To ogranicza pomyłki znaków i pomijanie składników.