W planowaniu pracy kuchni zdarzają się sytuacje, gdy jedna osoba (lub jedno stanowisko) ma do wykonania kilka potraw kolejno. Wtedy łączny czas pracy (suma minut) jest taki sam niezależnie od kolejności, ale można "optymalizować" inne, praktycznie ważne kryteria.
Jednym z najczęściej stosowanych kryteriów jest skrócenie przeciętnego czasu oczekiwania na gotowy efekt (czyli aby jak najszybciej pojawiały się ukończone potrawy). Do tego służy prosta reguła szeregowania: najkrótsze zadania wykonuj najpierw. Dzięki temu pierwsza potrawa jest gotowa wcześniej, a kolejne również mają mniejszy "czas przebywania w systemie".
Dane czasy to: C = 20 min, A = 30 min, B = 45 min. Uporządkowanie rosnąco daje kolejność: potrawa C, potem potrawa A, na końcu potrawa B.
Dlaczego pozostałe propozycje są gorsze przy takim kryterium?
- "Potrawa A, potrawa B, potrawa C" opóźnia najszybszą potrawę (C) do samego końca, więc pierwsze szybkie "zamknięcie" zadania nastąpi dopiero po 30 minutach, a potrawa 20-minutowa będzie czekać 75 minut na ukończenie.
- "Potrawa B, potrawa A, potrawa C" zaczyna od najdłuższego zadania, przez co najdłużej czeka się na jakikolwiek ukończony produkt. To typowa strategia sprzeczna z minimalizacją przeciętnego czasu zakończenia.
- "Kolejność nie ma znaczenia" bywa myląco prawdziwe tylko wtedy, gdy jedynym kryterium jest suma czasów (np. "ile minut łącznie będę pracować"). W praktyce gastronomicznej zwykle liczy się też terminowość i to, kiedy poszczególne elementy są gotowe, więc kolejność ma znaczenie.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w zadaniu pojawiają się tylko czasy trwania, a pytanie dotyczy "optymalizacji", najczęściej chodzi o uporządkowanie od najkrótszego do najdłuższego, o ile nie podano innych ograniczeń (np. jednoczesność, wspólne urządzenie, czasy pieczenia w piecu, czasy chłodzenia itp.).