W trwałym odkształcaniu włosów (ondulacji) poprawny podział włosów na pasma jest kluczowy, ponieważ wpływa jednocześnie na mechanikę nawijania (czy pasmo układa się na wałku równo) oraz na równomierne działanie preparatu (czy każde pasmo ma porównywalne warunki chemiczne).
Prawidłowa praktyka zakłada, że pasma przeznaczone do nawijania mają jednakową szerokość. Dzięki temu każde nawinięte pasmo ma podobną objętość i grubość, a uzyskany skręt/fala jest powtarzalny na całej głowie. Dodatkowo szerokość pasma powinna być dostosowana do wałka (jego długości/średnicy w praktycznym sensie pracy): włosy powinny dać się ułożyć na wałku w jednej warstwie, bez nakładania się, co ułatwia nasycenie preparatem i równomierne utrwalenie.
W przedstawionej tabeli sekcje mają szerokości 1 cm, 1,5 cm, 2 cm, 2,5 cm i 3 cm, czyli są progresywnie różne. Taki podział jest błędem technicznym: szersze pasma tworzą grubsze nawinięcia, a węższe cieńsze, przez co preparat może działać w nich inaczej, a skręt wyjdzie nierównomierny.
Dlatego poprawna jest odpowiedź wskazująca, że sekcje są nieprawidłowe, bo powinny mieć tę samą szerokość jak długość wałka (czyli być dopasowane do wałka). Odpowiedzi sugerujące, że "różnią się o 0,5 cm" lub "o 1 cm", opierają się na pozornie regularnym wzorcu, ale w technice ondulacji nie chodzi o regularny przyrost, tylko o stałą, powtarzalną szerokość pasm. Z kolei stwierdzenie, że "powinny mieć taką samą szerokość" jest zbyt ogólne i pomija istotny wymóg dopasowania do wałka, który decyduje o prawidłowym nawinięciu.