Wprowadzenie podatku od sprzedaży danego dobra (np. samochodów elektrycznych) działa jak wzrost kosztu po stronie sprzedawców/producentów: aby sprzedaż była opłacalna, potrzebują oni wyższej ceny "na rynku" lub akceptują niższą marżę. W standardowym modelu mikroekonomicznym taki bodziec kosztowy powoduje, że przy każdej cenie sprzedawcy są skłonni zaoferować mniejszą ilość dobra niż wcześniej.
To jest właśnie przesunięcie krzywej podaży (typowo w lewo lub w górę). Skutek w nowym punkcie równowagi to:
- wzrost ceny rynkowej (ceny równowagi),
- spadek sprzedawanej ilości (ilości równowagi).
Odpowiedź "Elastyczność popytu" nie opisuje zjawiska, tylko miarę reakcji konsumentów na zmianę ceny (współczynnik określający, jak silnie zmienia się wielkość popytu, gdy zmienia się cena). Elastyczność jest ważna przy analizie, kto ponosi ciężar podatku (incydencja podatkowa), ale sama w sobie nie jest zjawiskiem wywołanym przez wprowadzenie podatku.
"Inflacja" jest niepoprawna, bo oznacza ogólny, utrzymujący się wzrost przeciętnego poziomu cen w gospodarce, a tu mowa o wzroście cen w jednym segmencie rynku wywołanym konkretnym podatkiem. "Deflacja" to z kolei spadek ogólnego poziomu cen, więc również nie pasuje do sytuacji opisującej podwyżkę cen danego dobra.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się podatek i informacja o wzroście ceny danego dobra, najpierw sprawdź, czy pytanie dotyczy mechanizmu rynkowego (przesunięcie podaży/popytu), czy reakcji ilościowej (elastyczność). Słowo "zjawisko" zwykle sugeruje mechanizm na wykresie, czyli przesunięcie krzywej.