Trwałe użytki zielone (łąki i pastwiska) utrzymują swoją wartość użytkową oraz różnorodność dzięki równowadze między trawami, ziołami i roślinami motylkowatymi. Zbyt intensywne nawożenie azotem przesuwa tę równowagę w stronę gatunków, które najszybciej reagują na wysoki poziom N w glebie.
Dlaczego poprawne jest "rośliny motylkowate"?
Motylkowate (np. koniczyny, lucerny w runi) mają przewagę w warunkach niższej dostępności azotu, bo dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi mogą pozyskiwać azot. Gdy azotu w glebie jest dużo, ta przewaga przestaje mieć znaczenie, a jednocześnie trawy intensywnie się rozrastają, zacieniają runo i skuteczniej konkurują o wodę oraz inne składniki. Skutkiem bywa stopniowe wypieranie motylkowatych, aż do ich zaniku.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "chwastów" – nadmiar azotu nie musi powodować zaniku roślin niepożądanych. Część gatunków ruderalnych także dobrze wykorzystuje azot, więc nie jest to typowy, jednoznaczny skutek w postaci "wyginięcia chwastów".
- "ziół" – wiele ziół może być wrażliwych na intensyfikację użytkowania, ale w tym pytaniu kluczowy jest klasyczny efekt nawożenia azotem: wzmocnienie traw i spadek udziału motylkowatych. Zioła nie są tu najbardziej charakterystyczną grupą wskazywaną jako pierwsza do zaniku.
- "traw azotolubnych, zwłaszcza kupkówki" – to właśnie trawy azotolubne zwykle zyskują przewagę przy dużym nawożeniu N, więc nie jest logiczne, by to one "wyginęły" na skutek nadmiaru azotu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się "zbyt intensywne nawożenie azotem" i "zmiana składu runi", najczęściej chodzi o wypieranie motylkowatych oraz spadek różnorodności na rzecz silnych traw.
Znaczenie dla pszczelarstwa: ubytek motylkowatych i innych roślin kwitnących może ograniczać bazę pyłkowo-nektarową w pobliżu pasieki, co przekłada się na pożytki i kondycję rodzin pszczelich.