Kolejność demontażu deskowania stropu żebrowego opartego na stemplach musi zapewnić stateczność układu i kontrolowane przejmowanie obciążeń. Największym zagrożeniem jest sytuacja, w której elementy nośne lub podpierające zostaną usunięte zbyt wcześnie, a konstrukcja (lub resztki deskowania) gwałtownie zmieni położenie.
Poprawna sekwencja zaczyna się od czynności, które nie powodują nagłego "puszczenia" podpór: usuwa się deskowanie słupów i boki belek. Następnie kluczowy jest etap stopniowego wybijania klinów spod stempli. Kliny działają jak element regulacji i przenoszenia sił; ich gwałtowne usunięcie mogłoby wywołać nagłe osiadanie i utratę równowagi deskowania, a w konsekwencji urazy pracowników lub uszkodzenia elementów.
Dopiero po kontrolowanym zluzowaniu klinów można wyjąć stemple, ponieważ wtedy zmiany obciążenia są przewidywalne i można je rozłożyć w czasie. Na końcu zdejmuje się deskowanie płyty stropu, gdy nie ma już podpór i elementów, które mogłyby zostać nagle "wyrwane" lub zadziałać jak dźwignia podczas wcześniejszych operacji.
Dlaczego pozostałe kolejności są błędne? Schematy rozpoczynające od zdjęcia deskowania płyty lub od natychmiastowego wyjęcia stempli pomijają zasadę stopniowego odciążania i zwiększają ryzyko nagłego przemieszczenia. Układy, w których usuwa się stemple przed etapem kontrolowanego wybicia klinów, także są niebezpieczne, bo pozostawiają niekontrolowane połączenie klin–stempel lub wymuszają gwałtowny ruch w chwili odspajania.
W praktyce warto pamiętać o regule: najpierw elementy "osłonowe/boczne", potem kontrolowane luzowanie, następnie demontaż podpór, a na końcu powierzchnie główne. To pomaga zachować bezpieczeństwo i porządek prac.