Parch jabłoni jest chorobą, której rozwój silnie zależy od warunków wilgotnościowych w obrębie korony drzewa. Kluczowe jest nie tylko to, ile wody trafi do gleby, ale też czy nawadnianie powoduje zwilżenie liści oraz jak długo utrzymuje się na nich woda. Długotrwałe zwilżenie liści sprzyja kiełkowaniu zarodników i wnikaniu patogenu w tkanki.
Dlatego w sadach z problemem parcha zwykle nie poleca się nawadniania deszczownianego, ponieważ w praktyce działa ono jak "sztuczny deszcz": zrasza całą roślinę, podnosi wilgotność w koronie, wydłuża czas zwilżenia i może dodatkowo sprzyjać rozpryskowi kropli z materiałem infekcyjnym pomiędzy organami rośliny.
Pozostałe metody z odpowiedzi są zasadniczo ukierunkowane na podlewanie strefy korzeniowej i w typowych warunkach:
- "kropelkowego" – dostarcza wodę punktowo do gleby, ograniczając moczenie liści, więc zwykle zmniejsza presję chorób liści w porównaniu z deszczowaniem;
- "kropelkowego połączonego z nawożeniem" – sama fertygacja nie zwiększa z założenia zwilżenia liści; ryzyko parcha zależy bardziej od wilgotności na powierzchni liścia niż od tego, czy z wodą podano nawóz;
- "z zastosowaniem zraszaczy podkoronowych" – woda jest kierowana nisko, pod koronę; choć może podnosić wilgotność lokalnie, zwykle nie zwilża intensywnie całej masy liści tak jak deszczowanie nadkoronowe.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać prostą zasadę: przy chorobach liści i owoców groźniejsze jest nawadnianie, które moczy części nadziemne, a bezpieczniejsze (z punktu widzenia presji infekcji) jest nawadnianie skoncentrowane na glebie i systemie korzeniowym.