W czasie powodzi podstawowym zagrożeniem dla zdrowia jest skażenie wody i żywności. Woda powodziowa miesza się z zanieczyszczeniami z gleby, kanalizacji, zbiorników i magazynów, może też uszkadzać infrastrukturę wodociągową. Z tego powodu komunikaty do mieszkańców muszą wskazywać, by korzystać wyłącznie z pewnych źródeł wody pitnej, czyli takich, które zostały sprawdzone i dopuszczone do użycia (np. zorganizowane punkty poboru, dostawy wody, inne potwierdzone źródła).
Odpowiedź "pewnych źródeł wody pitnej" jest poprawna, bo minimalizuje ryzyko zatrucia, biegunek i innych chorób przenoszonych przez wodę oraz ogranicza skutki wtórne powodzi (zachorowania, wzrost obciążenia służb). Jest to typowy element procedur informowania ludności: wskazanie bezpiecznej wody oraz zakaz używania wody niewiadomego pochodzenia.
Pozostałe propozycje są nieprawidłowe, ponieważ prowadzą do narażenia na zagrożenia:
- "pomp i ulicznych kranów" – urządzenia tego typu mogą być zanieczyszczone lub podłączone do instalacji, która w czasie powodzi ulega awariom i wtórnemu zanieczyszczeniu; dostępność nie oznacza bezpieczeństwa.
- "urządzeń energetycznych… na terenie zalewowym" – to nie jest źródło wody pitnej, a dodatkowo przebywanie przy takiej infrastrukturze może stwarzać ryzyko porażenia prądem lub wypadku.
- "produktów żywnościowych zalanych… wodą powodziową" – żywność po kontakcie z wodą powodziową może być skażona i nie powinna być spożywana, nawet jeśli wygląda na nienaruszoną.
W praktyce, przy tego typu pytaniach warto zapamiętać zasadę: w powodzi wybieramy tylko rozwiązania potwierdzone jako bezpieczne i unikamy wszystkiego, co miało kontakt z wodą powodziową albo znajduje się na obszarze zalanym.