W umowie zlecenia kluczowe jest ustalenie, czy zleceniobiorca ma inny tytuł do ubezpieczeń (np. umowę o pracę). W treści wskazano, że nie pozostaje w stosunku pracy ze zleceniodawcą oraz że umowa zlecenia jest jedynym źródłem zarobkowania, więc stanowi podstawowy tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Jednocześnie podano, że zleceniobiorca nie wniósł o dobrowolne ubezpieczenie chorobowe. To oznacza, że przy naliczaniu składek społecznych w rachunku nie uwzględnia się składki chorobowej po stronie ubezpieczonego. Pozostają więc składki finansowane przez zleceniobiorcę, typowo liczone jako procent od podstawy (tu: 5 000,00 zł brutto):
- składka emerytalna po stronie ubezpieczonego,
- składka rentowa po stronie ubezpieczonego.
Suma tych dwóch stawek daje łącznie 11,26% podstawy. Obliczenie jest więc proste: 5 000,00 zł × 11,26% = 5 000,00 zł × 0,1126 = 563,00 zł.
Pozostałe odpowiedzi są typowymi "pułapkami":
- niższa kwota może wynikać z błędnego pominięcia jednej ze składek obowiązkowych,
- wyższa kwota może wynikać z błędnego doliczenia składki chorobowej mimo braku wniosku,
- inna zawyżona wartość bywa skutkiem doliczenia składek, które nie są częścią "składek na ubezpieczenia społeczne" w rozumieniu pytania (np. mylenie z innymi obciążeniami rozliczeniowymi).
Na egzaminie zawsze najpierw odpowiedz sobie na pytanie: które ubezpieczenia są w tej sytuacji obowiązkowe, a które dobrowolne, a dopiero potem wykonuj działania na procentach.