Pomiar rezystancji izolacji informuje o stanie izolacji między uzwojeniami a korpusem/ziemią (oraz między obwodami). Dla urządzeń o napięciu znamionowym do 500 V AC w praktyce stosuje się próbę megaomometrem napięciem stałym (często 500 V DC) przez określony czas, a wynik porównuje z wymaganym minimum rzędu 1 MΩ.
Wartość 100 Ω jest nie tylko "poniżej normy", ale dramatycznie niższa od poziomów uznawanych za bezpieczne. Oznacza to, że izolacja ma bardzo małą zdolność do przeciwstawiania się przepływowi prądu upływu, co w praktyce wskazuje na uszkodzenie lub silną degradację izolacji. Konsekwencje są poważne: wzrost prądów upływu, ryzyko zadziałania zabezpieczeń, możliwość doziemienia oraz bezpośrednie zagrożenie porażeniowe.
Odpowiedź "w silniku wystąpiło zwarcie międzyzwojowe" jest niepoprawna, bo zwarcie międzyzwojowe dotyczy zwarcia wewnątrz uzwojenia i zwykle diagnozuje się je innymi metodami (np. porównaniem impedancji/indukcyjności faz, analizą prądu biegu jałowego). Niska rezystancja izolacji mówi głównie o upływie do masy lub między obwodami, a nie o zwarciu zwojów.
Odpowiedź "izolacja silnika spełnia wymogi" jest sprzeczna z ideą kryterium minimalnego: wymagane są wartości w megaomach, a 100 Ω wskazuje stan nieakceptowalny.
Odpowiedź "uzwojenia zachowują ciągłość" też jest nie na temat: ciągłość sprawdza się pomiarem rezystancji uzwojeń między zaciskami (rzędy omów). Rezystancja izolacji nie potwierdza ciągłości przewodów, tylko jakość odseparowania elektrycznego od masy.
W praktyce przy tak niskim wyniku silnik należy wycofać z eksploatacji i ustalić przyczynę (wilgoć, zabrudzenia, uszkodzenie mechaniczne izolacji), ewentualnie zastosować suszenie lub naprawę (przewinięcie/wymiana).