Okład zimny jest zabiegiem pielęgnacyjnym, w którym efekt terapeutyczny wynika przede wszystkim z oddawania ciepła i parowania wilgoci z powierzchni okładu. Aby parowanie zachodziło, wilgotna warstwa (gaza/tkanina) musi mieć dostęp powietrza. Z tego powodu nie należy przykrywać okładu materiałem nieprzepuszczalnym.
Odpowiedź "ceratki" jest właściwa, ponieważ ceratka (podobnie jak folia) tworzy warstwę okluzyjną: zatrzymuje wilgoć i ciepło, blokuje parowanie, a przy dłuższym kontakcie może sprzyjać maceracji (rozmiękaniu) naskórka. To nie tylko osłabia działanie chłodzące, ale też zwiększa ryzyko podrażnień.
Pozostałe odpowiedzi mogą mieć uzasadnione miejsce w technice zabiegu, zależnie od przyjętej procedury i stanu skóry pacjenta:
- "wazeliny" – bywa stosowana jako cienka warstwa ochronna na skórę, aby ograniczyć podrażnienie i nadmierne wysuszanie.
- "spirytusu 70%" – dodatek do wody może zwiększać odczucie chłodu, ponieważ ułatwia szybsze odparowanie; w praktyce trzeba uwzględniać stan skóry i tolerancję pacjenta.
- "opaski dzianej" – służy do umocowania okładu, ale nie powinna być zaciśnięta zbyt mocno; zbyt szczelne bandażowanie może ograniczać przepływ powietrza i zmniejszać parowanie.
Wskazówka egzaminacyjna: częstą pomyłką jest przenoszenie zasad z okładu lodowego (gdzie częściej stosuje się izolację) na okład zimny, który wymaga "oddychania" materiału, aby chłodzenie było skuteczne.