W sytuacji ujęcia osoby kwalifikowany pracownik ochrony fizycznej może wykonywać wyłącznie czynności, do których prawo przyznaje mu ustawa. Wynika to z zasady działania w granicach kompetencji: jeżeli przepis nie przewiduje danego uprawnienia, pracownik ochrony nie może go "domniemywać" nawet wtedy, gdy interwencja wydaje się uzasadniona.
Zgodnie z ustawowym katalogiem uprawnień pracownik ochrony może m.in.:
- uniemożliwić oddalenie się osoby ujętej z miejsca zdarzenia do czasu przekazania jej Policji (działanie bezpośrednio związane z ujęciem),
- wylegitymować osobę w celu ustalenia jej tożsamości (sprawdzenie danych, dokumentu),
- zastosować środki przymusu bezpośredniego – o ile spełnione są przesłanki i zachowane są zasady proporcjonalności oraz niezbędności.
Przeszukanie osoby ujętej (rozumiane jako przymusowe sprawdzanie odzieży i ciała w poszukiwaniu przedmiotów) nie należy do tego katalogu, dlatego pracownik ochrony nie ma prawa wykonywać takiej czynności. W praktyce po ujęciu właściwym działaniem jest zabezpieczenie sytuacji i niezwłoczne przekazanie osoby Policji, która może wykonać czynności procesowe, w tym przeszukanie.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe jako wskazanie czynności "bez prawa"?
- Uniemożliwienie oddalenia się jest elementem sensu ujęcia: bez tego ujęcie byłoby nieskuteczne.
- Zastosowanie ŚPB jest przewidziane ustawowo (w granicach prawa), więc nie można uznać, że pracownik ochrony "nie ma do tego prawa" w każdej sytuacji.
- Wylegitymowanie jest wprost wskazane jako uprawnienie służące ustaleniu tożsamości.
Typową pułapką jest mylenie legitymowania (czynność administracyjno-porządkowa) z przeszukaniem (czynność ingerująca w nietykalność i prywatność). Na egzaminie warto zapamiętać: ochrona może ustalić tożsamość i zabezpieczyć osobę, ale nie wykonuje przeszukania – od tego są organy.