Pomiar powykonawczy (inwentaryzacja powykonawcza) przewodów podziemnych ma na celu udokumentowanie ich rzeczywistego położenia w terenie po wykonaniu robót. Kluczowe jest, aby pomiar został przeprowadzony w takim momencie, gdy obiekt jest dostępny i widoczny, a jednocześnie znajduje się już w swoim docelowym przebiegu.
Dlatego właściwy moment to po ułożeniu przewodów w wykopie, ale przed ich przykryciem. W praktyce oznacza to, że geodeta może bezpośrednio zidentyfikować oś/przebieg przewodu, charakterystyczne punkty (załamania, złącza, studzienki, armaturę), a także zebrać informacje pomocnicze (np. głębokość, rzędne elementów, relacje do krawędzi wykopu lub elementów trwałych).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "zakończeniu prac na terenie budowy." – to sformułowanie jest zbyt późne i zbyt ogólne. Na końcu budowy przewody są już zwykle zakryte, a teren może być zagospodarowany, co ogranicza możliwość jednoznacznej identyfikacji przebiegu i punktów charakterystycznych bez dodatkowych odkrywek.
- "ułożeniu przewodów i po ich przykryciu." – po przykryciu przewodu pomiar staje się pośredni (przewód nie jest widoczny), co zwiększa ryzyko przyjęcia błędnych punktów odniesienia i przeniesienia niedokładności na dokumentację.
- "zasypaniu wykopu." – zasypanie wykopu oznacza brak bezpośredniego dostępu do przewodu. Ewentualna weryfikacja wymagałaby odkrycia instalacji, co jest kosztowne, uciążliwe i często niemożliwe bez ingerencji w wykonane roboty.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy pomiaru powykonawczego elementu układanego w wykopie, najczęściej poprawna jest odpowiedź wskazująca etap "po ułożeniu, przed zakryciem", bo to ostatni moment pełnej obserwowalności obiektu.