Odłupania (wyrwania włókien) na dolnej powierzchni elementu podczas wiercenia pojawiają się zwykle w końcowej fazie, gdy wiertło przechodzi na wylot. Wtedy materiał od strony wyjścia nie jest już podparty, a krawędzie otworu mogą zostać "wyrwane" przez skrawanie i nacisk narzędzia.
Najprostszą i bardzo skuteczną metodą ograniczenia tego zjawiska jest wiercenie z obu stron: zaczyna się wiercenie od jednej strony, wykonuje nawiercenie (tak, by był widoczny punkt/stożek prowadzący), a następnie odwraca element i dokańcza otwór od strony przeciwnej. Dzięki temu każda strona jest w praktyce stroną "wejścia" wiertła, a ryzyko wyrywania włókien przy wyjściu znacząco maleje.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe lub nie stanowią najlepszej zasady?
- Używać wierteł śrubowych z rozwartym kątem wierzchołkowym – sama zmiana kąta wierzchołkowego nie rozwiązuje problemu braku podparcia przy wyjściu wiertła. O jakości decyduje też technika (podparcie, docisk, stabilizacja) i dopasowanie rodzaju wiertła do materiału.
- W końcowej fazie wiercenia zwiększyć obroty wiertła – podniesienie obrotów przy wyjściu może wręcz nasilić uszkodzenia, jeśli nadal brakuje podparcia. Kluczowe jest kontrolowane zakończenie wiercenia, a nie "przyspieszanie" procesu.
- Wiercić jednocześnie w dwóch złożonych elementach – samo złożenie dwóch elementów nie gwarantuje czystej dolnej powierzchni właściwego elementu; istotne jest właściwe podparcie (np. materiałem ofiarnym) i brak przesunięcia. W pytaniu najpewniejszą metodą jest dokończenie od strony przeciwnej.
W praktyce warsztatowej warto dodatkowo pamiętać o stabilnym unieruchomieniu elementu, właściwym docisku oraz o podparciu materiałem ofiarnym, gdy wiercenie "na wylot" musi być wykonane z jednej strony.