W instalacji elektrycznej pojazdu (typowo "12 V") dobór bezpiecznika dla dodatkowego odbiornika zaczyna się od oszacowania prądu roboczego. Dla odbiorników prądu stałego można skorzystać z zależności na moc:
P = U · I, więc I = P/U.
Jeżeli oświetlenie do jazdy dziennej ma moc 15 W, to przy napięciu 12 V prąd wynosi w przybliżeniu:
I ≈ 15 W / 12 V = 1,25 A.
Następnie dobiera się bezpiecznik o wartości nieco wyższej od prądu roboczego, zgodnie z zasadą: bezpiecznik ma chronić przede wszystkim przewody i instalację przed skutkami zwarcia/przeciążenia, a jednocześnie nie powinien przepalać się przy normalnym poborze prądu (w tym przy krótkich wahaniach i tolerancjach). Najbliższą typową wartością powyżej 1,25 A jest 2 A.
Dlaczego pozostałe wartości są niekorzystne w tym ujęciu?
- 4 A oraz 5 A: to wartości wyraźnie wyższe od prądu roboczego. Mogą zadziałać dopiero przy większym przeciążeniu, więc ochrona wiązki i złącz jest słabsza (większe ryzyko nagrzewania przewodu przy uszkodzeniu/nieprawidłowym montażu).
- 10 A: wartość typowa dla znacznie większych obciążeń; przy dołożonym odbiorniku o mocy 15 W jest to zwykle zbyt duży bezpiecznik, przez co przestaje on pełnić rolę "najbardziej wrażliwego" elementu zabezpieczenia w obwodzie.
W praktyce warsztatowej warto pamiętać, że przy pracującym silniku napięcie instalacji bywa wyższe (około 13,5–14,4 V), co zmniejsza prąd obliczeniowy dla tej samej mocy. Z drugiej strony niektóre urządzenia mają prądy udarowe, a producenci zestawów często podają zalecany bezpiecznik i przekrój przewodów. Na egzaminie, przy braku dodatkowych danych, przyjmuje się jednak standardowe podejście obliczeniowe i dobór na najbliższą wyższą wartość, co prowadzi do 2 A.