Przy pomiarze natężenia prądu amperomierz jest elementem włączanym szeregowo z odbiornikiem (lub gałęzią obwodu), w której chcemy zmierzyć prąd. Oznacza to, że rezystancja wewnętrzna amperomierza staje się częścią toru prądowego.
Jeżeli rezystancja wewnętrzna jest zauważalna, powoduje dodatkowy spadek napięcia na mierniku i w efekcie zmniejsza prąd płynący w obwodzie. Wtedy mierzony prąd nie odpowiada temu, jaki płynąłby bez przyrządu, co daje błąd pomiaru wynikający z tzw. obciążenia obwodu przez miernik. Z tego powodu dąży się do tego, aby amperomierz miał jak najmniejszą rezystancję wewnętrzną, a w praktyce do pomiaru większych prądów często stosuje się boczniki (bardzo małe rezystancje), aby ograniczyć wpływ na obwód.
Odpowiedź "jak największą rezystancją wewnętrzną" jest błędna, bo większa rezystancja w torze szeregowym tym mocniej zaniży prąd i bardziej zmieni warunki pracy układu. Odpowiedź "rezystancją wewnętrzną równą rezystancji odbiornika" też jest błędna: dodanie tak dużej rezystancji w szeregu zwykle drastycznie zmienia prąd (często nawet o połowę w prostym modelu), więc pomiar przestaje być reprezentatywny. Stwierdzenie, że rezystancja wewnętrzna nie ma wpływu, jest nieprawdziwe, bo każdy rzeczywisty miernik wnosi do obwodu pewną rezystancję i spadek napięcia, co w wielu układach mechatronicznych (czujniki, sterowanie, elektronika mocy) ma znaczenie diagnostyczne i eksploatacyjne.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj parę zasad doboru przyrządów. Amperomierz ma mieć małą rezystancję (żeby nie "dusił" prądu), a woltomierz dużą rezystancję (żeby nie obciążał źródła/obwodu).