U osoby przytomnej, która się krztusi i ma cechy zadławienia (np. nieskuteczny kaszel, trudność w oddychaniu), celem pierwszej pomocy jest jak najszybsze usunięcie ciała obcego z dróg oddechowych. Jeżeli wykonane uderzenia w okolicę międzysłopatkową nie przynoszą efektu, kolejnym krokiem są uciski nadbrzusza.
Prawidłowa technika polega na tym, że ratownik staje za poszkodowaną, obejmuje ją ramionami i zwykle utrzymuje tułów lekko pochylony do przodu, aby po uwolnieniu przeszkody mogła ona wydostać się na zewnątrz, a nie przemieścić głębiej. Następnie ratownik układa zwiniętą w pięść dłoń między pępkiem a końcem mostka, chwyta pięść drugą ręką i wykonuje serię silnych ucisków skierowanych do wewnątrz i ku górze. Taki kierunek zwiększa ciśnienie w jamie brzusznej i klatce piersiowej, co pomaga "wypchnąć" ciało obce.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Warianty z odchyleniem do tyłu są ryzykowne, bo przy zadławieniu mogą utrudnić wydostanie się ciała obcego i pogorszyć kontrolę nad tułowiem poszkodowanej.
- Warianty z ułożeniem pięści na trzonie mostka dotyczą innego typu ucisków (klatki piersiowej), a nie standardowych ucisków nadbrzusza. Zastosowanie niewłaściwego miejsca przyłożenia zmniejsza skuteczność i może zwiększać ryzyko urazu.
W praktyce asystent powinien też pamiętać o monitorowaniu stanu poszkodowanej, szybkim wezwaniu pomocy, a jeśli dojdzie do utraty przytomności – o przejściu do dalszych działań ratowniczych zgodnych z algorytmem podstawowych czynności ratujących życie.