Zwęglone osady na szkle laboratoryjnym mają najczęściej charakter organiczny: są to resztki substancji, które uległy przegrzaniu, zwęgleniu lub silnej degradacji, przez co mocno przylegają do powierzchni szkła. W praktyce liczy się nie tylko skuteczność chemiczna, ale też bezpieczeństwo pracy i gospodarka odpadami.
Dlatego w nowoczesnych laboratoriach jako podstawową metodę usuwania takich zabrudzeń wybiera się detergenty laboratoryjne do mycia szkła (często wspomagane myciem mechanicznym lub w myjce ultradźwiękowej). Detergenty są projektowane tak, aby zwilżać szkło, emulgować tłuszcze i rozpraszać zanieczyszczenia, a jednocześnie ograniczać ryzyko dla personelu i środowiska w porównaniu z historycznymi kąpielami chromowymi.
Odpowiedź "słaby roztwór kwasu nieorganicznego" jest nieprawidłowa, ponieważ słabe kwasy zwykle nie rozkładają skutecznie zwęglonych, spolimeryzowanych resztek organicznych; mogą usuwać część osadów mineralnych (np. węglany), ale to inny typ zabrudzeń.
Odpowiedź "słaby roztwór zasady nieorganicznej" także jest nieprawidłowa: łagodne zasady mogą pomagać przy niektórych zabrudzeniach (np. tłuszcze), ale przy zwęglonych osadach ich działanie bywa niewystarczające bez dodatkowych środków, temperatury lub czasu, a w praktyce i tak stosuje się dedykowane detergenty.
Odpowiedź "rozpuszczalnik organiczny o małej polarności" jest błędna, bo zwęglone osady zwykle nie są już łatwo rozpuszczalne jak świeże substancje organiczne; ponadto rozpuszczalniki wprowadzają ryzyka pożarowe i ekspozycyjne, a często tylko częściowo odtłuszczają powierzchnię zamiast rzeczywiście usunąć przypalone resztki.
Warto pamiętać o typowej kolejności działań: wstępne namaczanie, mycie detergentem, ewentualnie ultradźwięki i dokładne płukanie (w tym wodą dejonizowaną). Metody z Cr(VI) są historycznie skuteczne, ale obecnie są zniechęcane ze względu na wysoką toksyczność i problematyczne odpady.