Zespół powypadkowy jest powoływany przez pracodawcę w celu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy oraz przygotowania dokumentacji (np. protokołu). Jest to procedura wewnątrzzakładowa o charakterze organizacyjnym, a nie postępowanie karne.
W § 8 rozporządzenia opisano sposób ustalania okoliczności wypadku: obejmuje on m.in. oględziny miejsca zdarzenia oraz wysłuchanie poszkodowanego i świadków i korzystanie z opinii specjalistów. Kluczowe jest to, że przepisy te nie wprowadzają wymogu formalnego pouczania osób składających wyjaśnienia o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Dlatego odpowiedź "Nie, zespół powypadkowy nie ma takiego obowiązku" jest prawidłowa.
Odpowiedzi warunkowe ("tylko przy ciężkich", "tylko przy śmiertelnych", "tylko gdy bada prokuratura") są błędne, bo ciężkość skutków nie zmienia automatycznie charakteru czynności zespołu powypadkowego: zespół nadal działa w trybie wynikającym z rozporządzenia, a nie w reżimie procesowym właściwym organom ścigania.
Jeżeli wypadek ma znamiona przestępstwa lub zachodzą przesłanki do prowadzenia sprawy przez organy ścigania, może toczyć się równolegle postępowanie karne. W takim postępowaniu to prokurator (lub sąd) wykonuje czynności procesowe wobec świadków i tam pojawia się kontekst odpowiedzialności z art. 233 § 1 k.k. Zespół powypadkowy może współpracować, przekazywać informacje i dokumenty, ale nie przejmuje kompetencji prokuratury ani sądu.
W praktyce na egzaminie warto zapamiętać prostą zasadę: zespół powypadkowy "wysłuchuje" w celach ustalenia przyczyn i profilaktyki, a organ ścigania "przesłuchuje" procesowo i wtedy pojawiają się pouczenia o odpowiedzialności karnej.