Kalibracja szkła miarowego ma na celu sprawdzenie, jaka rzeczywista objętość odpowiada oznaczeniu na naczyniu w danych warunkach. W przypadku kalibracji "na wylew" interesuje nas objętość cieczy, którą naczynie oddaje po napełnieniu do kreski i opróżnieniu (czyli objętość "wydana" z naczynia).
Najbardziej typową procedurą w laboratorium jest podejście grawimetryczne:
- napełnia się kolbę wodą destylowaną do kreski, z poprawnym odczytem menisku,
- waży się kolbę z wodą,
- opróżnia się kolbę (wydanie wody),
- waży się kolbę ponownie,
- z różnicy mas wyznacza się masę wody, która została "wydana", a następnie oblicza objętość ze wzoru V = m/ρ, gdzie ρ to gęstość wody w danej temperaturze.
To, że uwzględnia się temperaturę, jest kluczowe: gęstość wody zmienia się z temperaturą, więc bez tej korekty wynik objętości będzie obarczony błędem metrologicznym.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieprawidłowe w tym ujęciu? Procedura z ważeniem pustej, suchej kolby odpowiada typowemu schematowi wyznaczania masy wody "zawartej" w naczyniu i łatwo ją pomylić z innym sposobem wzorcowania; nie opisuje ona wprost idei "na wylew" (masa wody wydanej po opróżnieniu). Metody oparte na cylindrze miarowym wprowadzają dodatkowy błąd, bo cylinder zwykle ma niższą dokładność niż szkło miarowe tego typu, a ponadto przelewanie i odczyt w cylindrze nie odtwarzają warunków kalibracji kolby (zwłaszcza dla procedury "na wylew").
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać: "na wylew" = ważenie przed i po opróżnieniu oraz zawsze łączenie masy z objętością przez gęstość wody w temperaturze pomiaru.