Wskaźniki terminowości doręczeń opisuje się często zapisem D+n. Taki zapis oznacza, że mierzymy czas realizacji usługi jako liczbę dni (n) liczonych od określonego dnia początkowego, nazywanego D. Kluczowe jest więc poprawne zidentyfikowanie, czym jest "dzień D", bo od niego zależy, czy doręczenie zostanie uznane za terminowe.
Odpowiedź "zawarcia umowy o świadczenie usługi pocztowej" jest poprawna, ponieważ w ujęciu usługowym punktem startu jest moment, od którego operator przyjmuje zobowiązanie do wykonania usługi. To właśnie ten dzień stanowi odniesienie dla dalszego liczenia D+1, D+2 itd.
Pozostałe propozycje są błędne, bo dotyczą innych etapów obrotu przesyłki:
- "w którym przesyłka została dostarczona do nadawcy" – to sytuacja nielogiczna dla typowego doręczenia (adresatem jest odbiorca), a w praktyce opisuje raczej zwrot/niedoręczenie, nie punkt startowy mierzenia terminowości.
- "wrzucenia przesyłki nierejestrowanej do skrzynki pocztowej" – to czynność nadawcy, ale nie musi jednoznacznie oznaczać momentu przyjęcia zobowiązania przez operatora; dodatkowo dotyczy tylko nierejestrowanych.
- "odebrania i pokwitowania przesyłki rejestrowanej przez adresata" – to etap końcowy procesu (potwierdzenie doręczenia), więc nie może definiować dnia D, który jest początkiem liczenia.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać: D to "dzień startu zobowiązania usługi", a n to liczba dni potrzebna do jej wykonania. Dzięki temu łatwiej odróżnisz momenty: zawarcie umowy/przyjęcie, nadanie, doręczenie i ewentualny zwrot.