Efekt rozmytych smug świetlnych uzyskuje się przez długi czas naświetlania, tak aby poruszające się źródła światła (np. samochody) "narysowały" ślad na zdjęciu. Ponieważ czas jest długi, kluczowe jest unieruchomienie aparatu: statyw ogranicza drgania, a wężyk spustowy (lub samowyzwalacz) zmniejsza ryzyko poruszenia podczas naciskania spustu.
W takim scenariuszu celem jest zwykle wysoka jakość obrazu i możliwie mało szumów. W fotografii cyfrowej wzrost czułości ISO zazwyczaj wiąże się ze wzrostem widocznych szumów (ziarnistości, kolorowych plamek) oraz spadkiem szczegółowości. Dlatego ustawienie ISO 100 jako najniższej z podanych wartości jest typowym wyborem, gdy możemy "nadrobić" ekspozycję czasem i statywem.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są gorsze w kontekście minimalizacji szumu?
- ISO 200 – podnosi czułość o 1 działkę względem ISO 100, co zwykle zwiększa szum; przy statywie często nie ma potrzeby tego robić.
- ISO 400 – kolejne podniesienie czułości; przy długiej ekspozycji i stałym kadrze jest to częsty powód wyraźniejszego szumu i mniejszej jakości.
- ISO 800 – wysoka czułość w porównaniu do ISO 100; bywa użyteczna z ręki (krótki czas), ale w tym zadaniu warunkiem są statyw i długi czas, więc zwykle jest niekorzystna dla jakości.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się "statyw" i "długi czas", a celem jest jakość/mało szumów, najczęściej poprawnym kierunkiem jest najniższe ISO z listy. Pamiętaj jednak, że przy bardzo długich czasach mogą pojawić się także inne rodzaje szumu, niezależne wyłącznie od ISO.