Piaskowiec jest kamieniem o wyraźnej porowatości, dlatego sadza może wnikać w głąb struktury, a jej usuwanie bywa trudne metodami wyłącznie mechanicznymi lub samą wodą. W praktyce konserwatorskiej przy silnych zabrudzeniach stosuje się wodny roztwór kwasu fluorowodorowego (bezpośrednio lub pośrednio, np. z preparatów uwalniających HF podczas spłukiwania), ponieważ taka chemia jest znana z wysokiej skuteczności w czyszczeniu okopceń z piaskowca.
Odpowiedź "fluorowodorowego" jest poprawna, bo odnosi się do tradycyjnie stosowanej metody chemicznej dla sadzy wnikającej w kamień. Jednocześnie trzeba pamiętać, że jest to odczynnik wysoce niebezpieczny (toksyczny i żrący), wymagający ścisłych procedur bezpieczeństwa, środków ochrony oraz pracy w warunkach profesjonalnych.
Pozostałe propozycje są błędne w kontekście tego zastosowania:
- "sodowego" – taka odpowiedź nie wskazuje typowego kwasu używanego do tego rodzaju czyszczenia; dodatkowo nazwa nie jest standardową, jednoznaczną nazwą kwasu stosowanego w renowacji piaskowca.
- "siarkowego" – ten kwas bywa kojarzony z innymi problemami na kamieniu (np. pewnymi nalotami), ale nie jest właściwym wyborem jako klasyczna metoda na silne zabrudzenia sadzą w piaskowcu.
- "solnego" – kwas ten jest częściej łączony z innymi rodzajami skał i innymi typami zabrudzeń; w przypadku piaskowca i sadzy nie jest odpowiedzią oczekiwaną w tej wiedzy zawodowej.
W praktyce coraz częściej spotyka się też metody alternatywne (np. czyszczenie parą, laserem lub łagodniejszymi pastami), ale egzaminacyjnie istotna jest znajomość także metod tradycyjnych oraz świadomość, że dobór technologii zależy od rodzaju kamienia i charakteru zabrudzenia.