W silniku indukcyjnym (asynchronicznym) prąd w wirniku nie jest doprowadzany bezpośrednio z sieci (w typowym silniku klatkowym), tylko indukuje się na skutek ruchu względnego pola magnetycznego stojana względem przewodników wirnika.
Kluczowa zależność jest następująca: częstotliwość prądu w wirniku zależy od poślizgu. Poślizg opisuje, jak bardzo prędkość wirnika "nie nadąża" za prędkością synchroniczną pola stojana. Dla rozruchu wirnik jeszcze się nie obraca, więc poślizg wynosi s=1.
Gdy s=1, pole stojana zmienia się względem wirnika z pełną "szybkością elektryczną", dlatego prąd indukowany w wirniku ma taką samą częstotliwość jak prąd stojana. To uzasadnia odpowiedź: "Równa częstotliwości prądu stojana."
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "Równa połowie częstotliwości prądu stojana." – mogłoby się kojarzyć z sytuacją, gdy poślizg byłby równy 0,5, ale przy rozruchu poślizg jest równy 1, więc "połowa" nie pasuje do warunków pytania.
- "Znacznie większa od częstotliwości prądu stojana." – w klasycznym ujęciu silnika indukcyjnego częstotliwość zjawisk w wirniku wynika z poślizgu i nie jest większa od częstotliwości zasilania; rozruch nie powoduje "nadczęstotliwości" w wirniku.
- "Znacznie mniejsza od częstotliwości prądu stojana." – taka sytuacja występuje w stanie ustalonym, gdy wirnik obraca się blisko prędkości synchronicznej (poślizg mały), wtedy częstotliwość wirnika jest mała. Jednak pytanie dotyczy rozruchu, więc ten tok rozumowania jest przeniesieniem warunków z innej fazy pracy.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się "chwila rozruchu", warto od razu skojarzyć s=1, a dopiero potem wnioskować o częstotliwości prądu wirnika.