Format RAW zawiera "surowe" dane z matrycy aparatu i jest projektowany pod proces obróbki: korektę ekspozycji, balansu bieli, odzyskiwanie świateł/cieni oraz precyzyjny kolor. Dzięki temu RAW jest świetny w profesjonalnym workflow, ale nie jest formatem dystrybucyjnym.
W kontekście stron internetowych kluczowe są inne wymagania: kompatybilność z przeglądarkami, mały rozmiar pliku i szybkie ładowanie. Pliki RAW są zazwyczaj wielokrotnie większe od plików po eksporcie, a przeglądarki internetowe nie zapewniają typowo natywnego wyświetlania RAW jak w przypadku popularnych formatów publikacyjnych.
Dlatego odpowiedź "Żaden z powyższych" jest poprawna: publikacja RAW jako obrazu na stronie nie ma sensownego głównego celu w praktyce WWW.
- "Zwiększenie jakości obrazu" jest mylące: jakość dla odbiorcy na stronie wynika z poprawnej obróbki i eksportu. Sam RAW na stronie nie "zwiększa jakości", bo nie jest standardowo wyświetlany i wymaga konwersji.
- "Zmniejszenie rozmiaru pliku" jest błędne: RAW zwykle ma większy rozmiar niż pliki eksportowane do publikacji, więc pogarsza wydajność strony.
- "Umożliwienie edycji obrazu przez użytkownika" nie jest celem publikacji obrazów na WWW: użytkownik końcowy ma oglądać wynik, a nie edytować materiał źródłowy. Jeśli ktoś udostępnia RAW, to jako plik do pobrania (np. dla retuszera), a nie jako obraz do osadzenia na stronie.
W praktyce poprawny schemat to: zdjęcie w RAW → obróbka → eksport do formatu publikacyjnego → publikacja. Taki przepływ zapewnia zgodność, szybkość i kontrolę wyglądu na różnych urządzeniach.