W praktyce wiele osób na początku daje za dużo, bo chce mieć pewność, że "złapie" połączenie, a małe pola SMD szybko się zalewają. Z kolei "za mało" pojawia się, gdy ktoś boi się zwarć, ale wtedy łatwo o niedolutowanie. Kluczem jest trening i kontrola pod lupą.