W szeregowym stabilizatorze kompensacyjnym o działaniu ciągłym napięcie wyjściowe jest regulowane w pętli sprzężenia zwrotnego. Oznacza to, że układ nie "ustawia" napięcia raz na zawsze, tylko stale je mierzy (pośrednio) i koryguje pracę elementu wykonawczego.
Wzmacniacz błędu pełni rolę "mózgu" pętli regulacji. Na jego wejście trafiają dwa sygnały:
- napięcie z układu próbkującego (zwykle jest to część napięcia wyjściowego pobrana przez dzielnik rezystorowy),
- stabilne napięcie odniesienia (wzorzec, do którego ma dążyć napięcie wyjściowe po uwzględnieniu dzielnika).
Wzmacniacz błędu porównuje te napięcia i wytwarza sygnał sterujący proporcjonalny do różnicy (uchybu). Ten sygnał następnie steruje układem regulacyjnym (najczęściej tranzystorem szeregowym lub innym elementem wykonawczym), zwiększając lub zmniejszając jego przewodzenie. Dzięki temu:
- gdy napięcie wyjściowe spada, sygnał uchybu powoduje takie sterowanie, aby element wykonawczy "dopompował" napięcie,
- gdy napięcie wyjściowe rośnie, sterowanie jest korygowane w stronę zmniejszenia napięcia.
Dlatego poprawne jest stwierdzenie: "Porównuje napięcie z układu próbkującego z napięciem odniesienia i steruje układem regulacyjnym."
Pozostałe odpowiedzi są błędne, bo przypisują wzmacniaczowi błędu niewłaściwe zadania. Opisy typu "steruje źródłem napięcia odniesienia" odwracają role bloków: napięcie odniesienia ma być możliwie stałe, a nie regulowane przez pętlę. Stwierdzenia o "wzmacnianiu napięcia odniesienia" także nie oddają istoty działania pętli – kluczowe jest porównanie i generacja sygnału uchybu. Wzmianka o zabezpieczeniu przeciążeniowym miesza funkcje: zabezpieczenia mogą współistnieć w stabilizatorze, ale nie definiują podstawowego zadania wzmacniacza błędu w stabilizacji napięcia.