Oscyloskop mierzy i prezentuje przede wszystkim zależność napięcia od czasu (a pośrednio także częstotliwość, okres, czasy narastania itp.). W wersji dwukanałowej kluczową zaletą jest równoczesna obserwacja dwóch sygnałów, co umożliwia ich bezpośrednie porównanie.
Dlatego odpowiedź "przesunięcia fazowego napięciowych przebiegów sinusoidalnych" jest poprawna: mając dwa przebiegi na ekranie, można wyznaczyć różnicę czasu Δt między odpowiadającymi sobie punktami (np. przejściami przez zero lub maksimami), a następnie odnieść ją do okresu T. W praktyce wiele oscyloskopów oferuje też pomiary automatyczne fazy lub narzędzia (kursory), które upraszczają taki pomiar.
Pozostałe odpowiedzi są niepoprawne, bo dotyczą wielkości, których oscyloskop nie wyznacza bezpośrednio bez dodatkowych układów:
- "pojemności elektrycznej kondensatorów" – typowo mierzy ją miernik LCR lub mostek; oscyloskop może jedynie pomóc w metodach pośrednich (np. obserwacji ładowania RC), ale nie jest to jego podstawowa funkcja.
- "indukcyjności własnej cewki" – analogicznie, do bezpośredniego pomiaru służą przyrządy LCR; oscyloskop może wspierać pomiary pośrednie w układach RL, ale wymaga to dodatkowych elementów i obliczeń.
- "natężenia pola elektrycznego" – to wielkość z obszaru elektromagnetyzmu mierzona sondami pola i specjalizowanymi miernikami; oscyloskop sam z siebie nie jest miernikiem pola, chyba że współpracuje z odpowiednią sondą/przetwornikiem.
Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: oscyloskop = przebiegi w czasie, a dwa kanały = porównywanie sygnałów (amplituda, opóźnienie, faza).