W gynogenezie potomstwo rozwija się z komórki jajowej, a rola plemników ogranicza się do pobudzenia rozwoju (bez wnoszenia pełnego materiału jądrowego do genomu potomstwa). Aby zarodek mógł przeżyć i rozwijać się prawidłowo, zwykle dąży się do uzyskania osobników diploidalnych, czyli posiadających "pełny" zestaw chromosomów.
W praktyce osiąga się to przez zastosowanie szoku środowiskowego (np. temperaturowego lub ciśnieniowego) w odpowiednim momencie wczesnego rozwoju, co ma doprowadzić do zatrzymania określonego etapu podziału komórkowego i w efekcie do zachowania/odtworzenia podwójnego zestawu chromosomów pochodzących od samicy. Dzięki temu powstają osobniki zdolne do normalnego wzrostu i osiągnięcia dojrzałości płciowej.
Dlatego poprawną odpowiedzią są płodne samice:
- płodne samice – zgodne z istotą gynogenezy (genom matczyny) oraz celem szoku (uzyskanie żywotnych diploidów);
- bezpłodne samice – taka odpowiedź częściej pasuje do sytuacji, gdy celem jest uzyskanie sterylności (np. w niektórych manipulacjach ploidalności), ale nie jest typowym celem gynogenezy diploidalnej;
- płodne samce – przeczy założeniu pochodzenia genomu od samicy i typowemu efektowi gynogenezy w klasycznych ujęciach dydaktycznych;
- bezpłodne samce – łączy dwa błędne skojarzenia naraz: że po gynogenezie dominują samce oraz że sam szok automatycznie oznacza bezpłodność.
Na egzaminie warto odróżniać: (1) kto wnosi genom (gynogeneza = matka), od (2) po co jest szok (najczęściej utrzymanie/odtworzenie właściwej ploidalności), bo to najczęstsze źródło pomyłek.