W makijażu korekcyjnym kluczowe jest, że połysk uwypukla, a mat "cofa". Duże, wypukłe oczy zwykle wymagają takiego doboru produktów, aby nie wzmacniać wrażenia wypukłości powieki i okolicy oka.
Odpowiedź "matowych" jest właściwa, bo matowe cienie pochłaniają światło i dają spokojniejsze wykończenie. Dzięki temu łatwiej zbudować cień w załamaniu i na ruchomej powiece bez dodatkowych refleksów, co sprzyja optycznemu "uspokojeniu" i lekkiej redukcji wypukłości.
Dlaczego pozostałe wykończenia nie są najlepszym wyborem w tym konkretnym przypadku?
- "perłowych" – perła odbija światło, tworzy jasne refleksy i przez to wizualnie wydobywa (wysuwa) fragment powieki, na którym jest nałożona.
- "satynowych" – satyna daje subtelniejszy połysk niż perła, ale nadal wprowadza odbicie światła; na wypukłej powiece może podbić efekt wypukłości, zwłaszcza w mocnym oświetleniu.
- "brokatowych" – brokat i większe drobinki najsilniej przyciągają wzrok i tworzą intensywne refleksy; to zwykle najbardziej "powiększające" wykończenie, więc najmniej pasuje do celu korekcyjnego.
W praktyce można oczywiście używać połysku punktowo (np. bardzo oszczędnie), ale jeśli pytanie dotyczy doboru cieni dla wypukłych oczu w ujęciu zasad korekty, najbezpieczniejszym i najbardziej zgodnym z regułą optyczną wyborem są cienie matowe.