W programie LAD zastosowano dwa timery TON połączone sekwencyjnie. Timer TON działa tak, że po pojawieniu się stanu wysokiego na wejściu IN zaczyna odliczanie nastawy PT, a wyjście Q przechodzi na 1 dopiero po upływie PT. Dopóki IN pozostaje w stanie wysokim, Q pozostaje w stanie 1.
W tej logice T1 pełni rolę "opóźnienia startu" sekwencji: najpierw musi minąć PT timera T1, aby %T1.Q stało się równe 1. Dopiero wtedy uruchamiany jest T2 (jego IN zależy od %T1.Q), więc T2 zaczyna odliczać swój czas PT.
Wyjście %Q0.1 jest sterowane warunkiem zawierającym jednocześnie:
- styk NO od %T1.Q (przewodzi, gdy %T1.Q=1),
- styk NC od %T2.Q (przewodzi, gdy %T2.Q=0).
To oznacza, że %Q0.1 zostaje ustawione na 1 po zakończeniu T1, ale tylko na czas, kiedy T2 jeszcze nie zakończył odliczania (bo wtedy %T2.Q pozostaje 0 i styk NC jest "zamknięty" elektrycznie). Gdy T2 dojdzie do końca, %T2.Q przejdzie na 1, styk NC przestanie przewodzić i %Q0.1 zgaśnie.
Z tego wynika kluczowa zależność: czas trwania stanu 1 na %Q0.1 jest wprost równy czasowi odliczania timera T2, czyli jego PT. Zwiększenie PT w T2 wydłuża okres, w którym %T2.Q pozostaje 0, a więc wydłuża czas przewodzenia styku NC i utrzymywania %Q0.1 w stanie 1.
Pozostałe modyfikacje nie spełniają celu:
- Zmniejszenie PT T2 skraca odliczanie T2, więc %T2.Q szybciej przejdzie na 1 i %Q0.1 będzie krócej w stanie 1.
- Zwiększenie lub zmniejszenie PT T1 zmienia głównie moment, w którym sekwencja "w ogóle ruszy" (kiedy %T1.Q stanie się 1). Nie wydłuża to okna, w którym %T2.Q=0, więc nie wydłuża czasu świecenia %Q0.1.
W praktyce to typowy układ: pierwszy timer ustala zwłokę, a drugi – czas trwania aktywacji. Na egzaminie warto zawsze analizować szczebel wyjściowy i odpowiedzieć sobie, od którego sygnału zależy zgaszenie wyjścia.