Wyłącznik różnicowoprądowy (RCD) działa tak, że porównuje prąd "wpływający" i "wypływający" z obwodu. Gdy pojawi się prąd upływu (np. przez uszkodzoną izolację lub wilgoć), suma prądów przestaje się bilansować i aparat może zadziałać, czyli rozłączyć obwód po przekroczeniu progu zadziałania IΔn. To jest podstawowa funkcja większości RCD.
Monitorowanie to coś więcej niż samo wyłączenie. Chodzi o ciągłą informację o poziomie prądu upływu jeszcze zanim dojdzie do zadziałania. W praktyce realizuje się to przez urządzenia typu RCM (monitor prądu różnicowego) albo przez RCD wyposażone w dodatkową sygnalizację. Charakterystycznym wyróżnikiem są wskaźniki (np. diody LED) i progi, które pokazują, czy prąd upływu jest niski, rośnie, czy zbliża się do poziomu powodującego wyłączenie.
- Odpowiedź "D." jest poprawna, ponieważ aparat ma panel z diodami LED i progami procentowymi odnoszącymi się do prądu różnicowego (np. ≤30%, >30%, ≥50% IΔn). Taka sygnalizacja służy do oceny trendu i poziomu prądu upływu przed zadziałaniem.
- Odpowiedzi "A.", "B." i "C." są niepoprawne, ponieważ przedstawiają typowe RCD (czasem w wersji z członem nadprądowym), które mają przycisk TEST i parametry znamionowe (np. 30 mA), ale nie posiadają wskaźników pokazujących bieżący poziom prądu upływu. Ich rola to zadziałać po przekroczeniu progu, a nie informować o narastaniu upływu.
Wskazówka egzaminacyjna: nie utożsamiaj przycisku TEST z monitorowaniem. TEST służy do okresowego sprawdzenia, czy mechanizm zadziałania działa, ale nie daje ciągłej informacji o aktualnym prądzie upływu. Monitorowanie rozpoznasz po dodatkowych wskaźnikach (LED/progi/opisy typu "residual current").