Amperomierz mierzy natężenie prądu płynącego w gałęzi, w którą jest włączony, dlatego analizę zaczyna się od ustalenia, jak wygląda cały obwód po zamknięciu włącznika W (które elementy są wtedy połączone i czy powstają połączenia równoległe).
Następnie z danych podanych na schemacie trzeba:
- wyznaczyć rezystancję zastępczą obwodu (redukcja połączeń szeregowych i równoległych),
- odczytać napięcie zasilania (typowo w instalacji pojazdu jest to napięcie akumulatora, ale w zadaniu należy bazować na tym, co pokazuje rysunek),
- zastosować prawo Ohma: I = U / R.
Wynik obliczeń dla wartości podanych na rysunku daje prąd rzędu kilku amperów i w przybliżeniu wynosi 4 A. Taki rząd wielkości jest też zgodny z praktyką dla obwodu świateł STOP (źródło 12 V i obciążenie o rezystancji kilku omów).
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne? Wartość 2 A zwykle odpowiadałaby zbyt dużej rezystancji zastępczej (np. pominięciu części obciążenia lub błędnemu uznaniu połączenia równoległego za szeregowe). Wartość 16 A sugeruje zbyt małą rezystancję (częsty błąd: nieprawidłowe "zwarcie" gałęzi podczas uproszczeń). Wartość 47 A jest skrajnie wysoka jak na sprawny obwód świateł STOP i wskazywałaby praktycznie zwarcie lub całkowicie błędną interpretację schematu, a w realnym pojeździe spowodowałaby szybkie zadziałanie bezpiecznika.
Wskazówka egzaminacyjna: po otrzymaniu wyniku zawsze sprawdź rząd wielkości. Dla 12 V prąd 4 A oznacza rezystancję zastępczą ok. 3 Ω, co jest wiarygodne dla kilku żarówek/obciążeń. Prądy kilkudziesięciu amperów w takim obwodzie są typowe raczej dla rozrusznika lub poważnego zwarcia, nie dla świateł STOP.