Różaneczniki (rodzaj Rhododendron) należą do roślin kwasolubnych, czyli takich, które najlepiej rosną w podłożu o kwaśnym odczynie. W praktyce ogrodniczej jednym z najczęstszych błędów jest stosowanie środków zawierających wapń (np. składniki o działaniu odkwaszającym), co powoduje wzrost pH i pogorszenie warunków siedliskowych.
Odpowiedź "wapnia" jest właściwa, ponieważ obecność wapnia w nawozie lub jednoczesne stosowanie preparatów wapniowych może:
- zwiększać odczyn podłoża (mniej kwaśny),
- zmieniać dostępność składników pokarmowych, szczególnie mikroelementów,
- sprzyjać występowaniu objawów niedoborów mimo obecności składników w glebie (tzw. niedobory fizjologiczne).
Pozostałe propozycje nie są z definicji "zakazane" w nawożeniu różaneczników:
- "potasu" – potas jest jednym z podstawowych makroskładników, ważnym m.in. dla gospodarki wodnej i odporności roślin; występuje w nawozach przeznaczonych dla roślin kwasolubnych.
- "azotu" – azot wspiera wzrost pędów i liści; w nawozach do różaneczników jest zwykle obecny, choć dawki dobiera się ostrożnie, aby nie powodować nadmiernego "pędzenia" roślin.
- "magnezu" – magnez jest składnikiem chlorofilu, a jego obecność w nawozie bywa potrzebna, o ile forma nawozu nie podnosi nadmiernie pH podłoża.
Na egzaminie warto pamiętać o zasadzie praktycznej: dla roślin kwasolubnych wybiera się nawozy dedykowane tej grupie oraz unika łączenia ich z wapnowaniem i preparatami wapniowymi, które zmieniają odczyn gleby.