W sprężarkach powietrza oraz w elementach za sprężarką (np. chłodnicy końcowej) spadek temperatury sprężonego powietrza ma bardzo istotny skutek praktyczny: po ochłodzeniu maleje ilość pary wodnej, jaką powietrze może "utrzymać" w postaci gazowej. Jeżeli ochłodzenie spowoduje przekroczenie (w dół) punktu rosy, część pary wodnej przechodzi w stan ciekły, czyli następuje skraplanie pary wodnej.
Dlatego odpowiedź "skraplanie pary wodnej i osuszanie powietrza" jest poprawna: kondensat można następnie oddzielić w odwadniaczu/separatorze, co realnie poprawia "suchość" sprężonego powietrza. W praktyce ogranicza to korozję, zamarzanie w przewodach, zjawiska "plucia" wodą przez narzędzia pneumatyczne i awarie zaworów.
Pozostałe propozycje nie opisują typowego skutku samego ochładzania:
- "zwiększanie objętości sprężonego powietrza" – pojęcie objętości w instalacji sprężonego powietrza zależy od warunków (ciśnienie/temperatura) i nie jest celem chłodzenia; w praktyce chłodzenie stosuje się właśnie po to, by wykroplić wilgoć, a nie "zwiększać objętość".
- "wzrost ciśnienia sprężonego powietrza" – wzrost ciśnienia jest efektem sprężania, natomiast chłodzenie jest procesem wymiany ciepła; samo ochładzanie nie jest traktowane jako metoda zwiększania ciśnienia w układzie sprężarkowym.
- "osadzanie zanieczyszczeń na dnie zbiornika" – zanieczyszczenia stałe usuwa filtracja i separacja, a osadzanie jest co najwyżej skutkiem ubocznym obecności kondensatu w zbiorniku, nie podstawowym efektem ochładzania.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się chłodzenie sprężonego powietrza, najczęściej chodzi o kondensat, punkt rosy i osuszanie (w połączeniu z odwadnianiem).