W polskim sądownictwie administracyjnym obowiązuje dwuinstancyjność: w pierwszej instancji orzekają wojewódzkie sądy administracyjne (WSA), a w drugiej instancji – Naczelny Sąd Administracyjny (NSA). Dlatego od wyroku WSA albo od postanowienia WSA, które kończy postępowanie w sprawie, przysługuje środek zaskarżenia w postaci skargi kasacyjnej do NSA (art. 173 § 1 p.p.s.a.).
Odpowiedź "Naczelnego Sądu Administracyjnego." jest poprawna, bo wskazuje organ właściwy do rozpoznania skargi kasacyjnej w sprawach sądowoadministracyjnych.
Pozostałe propozycje są błędne z następujących powodów:
- "Ministra Sprawiedliwości." – minister jest organem administracji rządowej. Może wykonywać pewne zadania w obszarze wymiaru sprawiedliwości, ale nie jest sądem i nie rozpoznaje skarg kasacyjnych od orzeczeń WSA.
- "Sądu Najwyższego." – Sąd Najwyższy jest sądem "szczytowym" dla innych rodzajów postępowań (np. cywilnych i karnych), natomiast w sprawach sądowoadministracyjnych rolę sądu drugiej instancji pełni NSA. Częsty błąd wynika z mylenia nazw "najwyższy/naczelny".
- "Samorządowego Kolegium Odwoławczego." – SKO występuje w toku postępowania administracyjnego jako organ odwoławczy od decyzji administracyjnych, ale po wniesieniu skargi do sądu administracyjnego nie jest ono adresatem skargi kasacyjnej.
W praktyce warto pamiętać też, że skarga kasacyjna jest formalnym pismem: co do zasady wymaga profesjonalnego sporządzenia (adwokat/radca prawny) oraz wnosi się ją w terminie przewidzianym w przepisach (m.in. 30 dni od doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem – art. 177 § 1 p.p.s.a.).