W procesie adaptacji nowo przyjętego podopiecznego kluczowe jest zbudowanie relacji opartej na zaufaniu. Dlatego właściwym rozpoczęciem pracy jest "nawiązanie kontaktu z podopiecznym i zdobycie jego zaufania". Pierwszy kontakt pozwala ocenić stan emocjonalny (lęk, dezorientacja, opór), wyjaśnić podstawowe kwestie organizacyjne w sposób zrozumiały i przede wszystkim pokazać, że podopieczny ma wpływ na przebieg opieki w granicach swoich możliwości.
"Umieszczenie podopiecznego w jednoosobowym pokoju" nie jest uniwersalną ani gwarantowaną metodą adaptacji. To decyzja organizacyjna placówki zależna od dostępności miejsc i wskazań, a sama zmiana pokoju nie zastąpi wsparcia emocjonalnego, rozmowy i wyjaśnień. Ponadto priorytetem jest relacja i rozpoznanie potrzeb, a nie wybór formy zakwaterowania.
"Przeanalizowanie dotychczasowej dokumentacji chorobowej" bywa potrzebne, ale nie zastępuje pierwszego kontaktu. Dokumentacja nie daje pełnego obrazu aktualnych potrzeb (np. preferencji, obaw, sposobu komunikacji), a rozpoczęcie od "papierów" może opóźnić wsparcie w najtrudniejszym momencie wejścia do nowego środowiska.
"Rozmowa z rodziną podopiecznego o jego problemach i zainteresowaniach" może dostarczyć cennych informacji, jednak jako pierwszy krok bywa nieoptymalna. Po pierwsze, podopieczny powinien być traktowany podmiotowo – to z nim w pierwszej kolejności buduje się kontakt, o ile stan na to pozwala. Po drugie, rozmowy o problemach wymagają taktu i poszanowania prywatności; łatwiej o to, gdy relacja z podopiecznym jest już nawiązana.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: adaptacja zaczyna się od relacji (kontakt, bezpieczeństwo, zaufanie), a dopiero potem porządkuje się kwestie organizacyjne i uzupełnia informacje z dokumentów oraz od bliskich.