Dobór stanowiska pod sad powinien ograniczać ryzyko przymrozków i zapewniać możliwie korzystny mikroklimat. Dlatego najlepsze są tereny lekko wzniesione w stosunku do otoczenia. Na takim ukształtowaniu terenu chłodne, cięższe powietrze ma możliwość "spływania" w dół, a więc nie zalega przy roślinach. Zmniejsza to prawdopodobieństwo powstawania zastoisk mrozowych, które są częstą przyczyną strat w sadach (uszkodzenia pąków, kwiatów i zawiązków).
Odpowiedź "o skłonie południowym" bywa kusząca, bo południowa ekspozycja poprawia nasłonecznienie i przyspiesza nagrzewanie się stanowiska, ale sama informacja o ekspozycji nie gwarantuje bezpieczeństwa mikroklimatycznego. W praktyce zbyt wczesne ruszenie wegetacji może nawet zwiększać wrażliwość na późniejsze przymrozki, a kluczowy pozostaje brak zastoisk zimnego powietrza.
Odpowiedź "lekko zagłębione, otoczone lasami" jest niekorzystna, ponieważ obniżenia terenu sprzyjają gromadzeniu się zimnego powietrza. Dodatkowo otoczenie może ograniczać przewietrzanie, co wzmacnia efekt zalegania chłodnej masy powietrza. Takie miejsca częściej doświadczają najniższych temperatur przy gruncie.
Odpowiedź "o skłonie północnym" zwykle oznacza mniejsze nasłonecznienie i wolniejsze ogrzewanie się stanowiska, co pogarsza warunki termiczne i może wydłużać okresy zalegania chłodu. W kontekście zakładania sadu nie jest to cecha pierwszego wyboru.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się "wzniesienie" lub "obniżenie", rozważ mechanizm spływu zimnego powietrza i ryzyko przymrozków – to często decydujący argument w sadownictwie.