W opisie obserwuje się: żółknięcie, zasychanie i obumieranie liści. Taki zestaw objawów jest typowy dla stresu środowiskowego, a w warunkach miejskich jedną z klasycznych przyczyn są zanieczyszczenia powietrza o działaniu fitotoksycznym.
Odpowiedź "dwutlenku siarki" jest właściwa, ponieważ SO2 po wniknięciu do liści (przez aparaty szparkowe) może prowadzić do uszkodzeń tkanek i zaburzeń procesów fizjologicznych. W praktyce terenowej takie oddziaływanie może objawiać się m.in. chlorozą (żółknięciem), przechodzącą w nekrozy i zasychanie fragmentów blaszki liściowej, a w konsekwencji obumieranie liści.
Dlaczego pozostałe propozycje nie pasują do sytuacji?
- "DDT" to pestycyd (historycznie stosowany), którego obecność wiąże się głównie z problemami skażenia środowiska i bioakumulacji. Nie jest to typowy, bezpośredni wskaźnik wyjaśniający ostre, widoczne uszkodzenia liści w parku miejskim obserwowane jako żółknięcie i zasychanie całych koron.
- "dwutlenku węgla" to gaz cieplarniany; w typowych stężeniach atmosferycznych nie jest wskaźnikiem, który wprost tłumaczy takie objawy uszkodzeń liści. W kontekście roślin CO2 jest też substratem fotosyntezy, więc samo wskazanie CO2 nie jest trafnym tropem diagnostycznym dla takich symptomów.
- "BZT5" (biochemiczne zapotrzebowanie tlenu w 5 dób) jest wskaźnikiem jakości wody/ścieków, używanym do oceny obciążenia materią organiczną. Nie służy do rozpoznawania przyczyn uszkodzeń liści drzew w parku w kontekście jakości powietrza.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawiają się objawy na roślinach (liście, igły) i nie ma informacji o podlewaniu czy chorobach, warto rozważyć klasyczne zanieczyszczenia powietrza oddziałujące na roślinność (gazy drażniące). Jednocześnie zawsze dopasuj wskaźnik do komponentu środowiska: powietrze vs woda vs gleba.