W sytuacji awarii opryskiwacza i rozlania środka chemicznego kluczowe jest, co było przyczyną ryzyka: urządzenie nie miało aktualnych badań technicznych. Obowiązek utrzymania sprzętu w stanie zapewniającym bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz organizacji systemu BHP spoczywa na pracodawcy. To pracodawca odpowiada za to, by do pracy dopuszczać wyłącznie sprzęt sprawny, właściwie utrzymany i poddawany wymaganym kontrolom.
Odpowiedź "pracodawca" jest więc poprawna, bo obejmuje zarówno ogólną odpowiedzialność za BHP w zakładzie, jak i konkretny obowiązek zapewnienia bezpiecznego stanu technicznego maszyn i urządzeń używanych przez pracowników.
Pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe z typowych powodów:
- "pracownik wykonujący oprysk" ma obowiązek stosować się do instrukcji i zasad BHP, ale zwykle nie odpowiada za organizację badań technicznych i dopuszczanie urządzeń do pracy. Jeśli sprzęt został dopuszczony bez aktualnych badań, to jest to problem po stronie organizacji pracy.
- "zakładowy inspektor bhp" pełni funkcje doradcze i kontrolne (wspiera system BHP), ale nie przejmuje odpowiedzialności prawnej za obowiązki pracodawcy. Może wskazywać nieprawidłowości, jednak decyzje i zapewnienie środków należą do pracodawcy.
- "producent urządzenia" mógłby odpowiadać za wady konstrukcyjne lub naruszenie odrębnych wymagań dotyczących wprowadzania wyrobu na rynek, ale tu stwierdzono brak aktualnych badań technicznych w zakładzie, czyli brak nadzoru eksploatacyjnego.
W praktyce, aby uniknąć takich zdarzeń, pracodawca powinien prowadzić ewidencję przeglądów i terminów badań, wycofywać z użycia sprzęt bez ważnych kontroli oraz szkolić pracowników z postępowania przy rozlaniu środka ochrony roślin. Pracownik ma też prawo reagować na realne zagrożenie (np. odmówić wykonywania pracy sprzętem stwarzającym bezpośrednie niebezpieczeństwo), ale nie zastępuje to obowiązków pracodawcy.