Projekt zagospodarowania terenu budowy (w ramach planu organizacji budowy) musi odpowiadać na pytanie: co będzie się działo na budowie, kiedy i jak długo. Ten "wymiar czasu" przesądza o tym, gdzie i kiedy potrzebne są: zaplecze socjalno-biurowe, drogi wewnętrzne, place manewrowe, strefy rozładunku oraz miejsca składowania.
Dlatego poprawna jest odpowiedź: "harmonogram ogólny budowy". Harmonogram wskazuje m.in. kolejność robót, okresy robót równoległych oraz momenty szczytowego zapotrzebowania na sprzęt i miejsce. Bez tych informacji nie da się racjonalnie zaplanować zagospodarowania placu budowy, bo układ funkcjonalny terenu jest dynamiczny i zmienia się wraz z etapami robót.
Pozostałe propozycje nie mogą stanowić podstawy opracowania PZTB:
- "dokumentacja przetargowa" opisuje przedmiot zamówienia i warunki, ale nie wyznacza sekwencji i czasów trwania robót, więc nie rozwiązuje problemu etapowania zagospodarowania.
- "zapotrzebowanie na materiały" jest zwykle pochodne od harmonogramu (wynika z tego, kiedy wykonywane są dane roboty). Nie może być dokumentem bazowym, bo samo w sobie nie ustala kolejności robót ani ich czasu.
- "specyfikacja techniczna" określa wymagania jakościowe i sposób wykonania (czyli "jak budować"), ale nie odpowiada na pytanie "kiedy" i "w jakiej kolejności" realizować zadania. Nie pozwala więc zaplanować zmiennych w czasie potrzeb przestrzennych budowy.
W praktyce: jeśli harmonogram przewiduje intensywne roboty żelbetowe na początku, PZTB musi przewidzieć wtedy m.in. większe powierzchnie składowania stali i deskowania oraz dogodną logistykę dostaw. Gdy w harmonogramie pojawiają się roboty wykończeniowe, priorytety przestrzenne się zmieniają (inne materiały, inne trasy transportu, inne ryzyka kolizji).