KWALIFIKACJA EKA1 - STYCZEŃ 2008

PYTANIE NR 31.
Pożyczkobiorca w umowie zawartej 11 grudnia o godz. 12.00 zobowiązał się zwrócić dług w ciągu 4 dni. Kiedy upływa termin dokonania czynności, jeżeli 14 i 15 grudnia nie są dniami uznanymi za dni wolne od pracy?
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Termin "w ciągu 4 dni" liczony w dniach nie obejmuje dnia, w którym nastąpiło zdarzenie (11 grudnia, 12:00). Liczenie zaczyna się 12 grudnia i obejmuje kolejno 12, 13, 14 i 15 grudnia. Ponieważ 14 i 15 grudnia nie są dniami wolnymi, termin upływa z końcem 15 grudnia, czyli o godz. 24:00.

Pełne wyjaśnienie:

W zadaniu podano, że umowę zawarto 11 grudnia o godz. 12:00, a pożyczkobiorca ma zwrócić dług w ciągu 4 dni. W prawie cywilnym termin oznaczony w dniach liczy się według reguły, że nie uwzględnia się dnia początkowego, czyli dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyznaczające bieg terminu. Skoro zdarzenie nastąpiło 11 grudnia w ciągu dnia, pierwszy "dzień terminu" to 12 grudnia.

Kolejne dni biegu terminu to:

  • 12 grudnia – dzień 1,
  • 13 grudnia – dzień 2,
  • 14 grudnia – dzień 3,
  • 15 grudnia – dzień 4.

Termin upływa z końcem ostatniego dnia, a więc z końcem 15 grudnia (praktycznie przyjmuje się godzinę 24:00).

Istotny jest też warunek w treści pytania: "14 i 15 grudnia nie są dniami uznanymi za dni wolne od pracy". Oznacza to, że nie stosuje się mechanizmu przesunięcia końca terminu na następny dzień roboczy. Taka zasada przesunięcia działa tylko wtedy, gdy koniec terminu faktycznie przypada na dzień wolny (albo sobotę) i mogłaby prowadzić do odpowiedzi z późniejszą datą.

Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?

  • "15 grudnia o godz. 12:00" – to typowy skutek błędnego zakotwiczenia na godzinie zawarcia umowy; przy terminach w dniach liczy się koniec dnia, nie ta sama godzina.
  • "14 grudnia o godz. 24:00" – to efekt policzenia tylko trzech dni (12, 13, 14) albo nieprawidłowego skrócenia terminu.
  • "16 grudnia o godz. 12:00" – to mieszanie terminów "w dniach" z liczeniem ściśle w godzinach (96 godzin) oraz dodatkowo bezpodstawne przesuwanie terminu mimo wyraźnego wyłączenia dni wolnych.

W praktyce administracyjnej kluczowe jest zawsze: (1) ustalić moment zdarzenia, (2) sprawdzić, czy dnia początkowego się nie zalicza, (3) przyjąć koniec ostatniego dnia jako moment upływu terminu oraz (4) dopiero na końcu ocenić, czy zachodzi przesunięcie z powodu dnia wolnego.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
W terminach oznaczonych w dniach zwykle nie liczy się dnia, w którym nastąpiło zdarzenie (np. zawarcie umowy o 12:00). Pierwszym dniem jest dzień następny, a termin kończy się z końcem ostatniego dnia (praktycznie 24:00). Godzina zawarcia umowy nie "przenosi się" na koniec terminu.
Bo zasada liczenia terminów w dniach opiera się na tym, że dzień zdarzenia jest tylko punktem startu, a pełne dni biegną dopiero od następnego dnia. Dzięki temu termin jest przewidywalny i nie zależy od pory dnia (rano/po południu), co ułatwia obsługę spraw w praktyce administracyjnej.
To skrótowe określenie "końca dnia". Jeśli ostatnim dniem terminu jest 15 grudnia, to czynność można wykonać do końca tego dnia. W praktyce przyjmuje się, że jest to 24:00 (koniec doby). Nie oznacza to 12:00 ani "96 godzin od podpisania".
Przesunięcie stosuje się wtedy, gdy koniec terminu wypada w dzień wolny od pracy (lub sobotę) i przepisy przewidują, że termin ma wtedy upłynąć następnego dnia roboczego. Najpierw liczysz termin "normalnie", a dopiero potem sprawdzasz, czy ostatni dzień jest wolny.
Nie zawsze "jak święto", ale w wielu regułach liczenia terminów sobota działa podobnie jak dzień wolny w tym sensie, że może przesuwać koniec terminu. Na egzaminie kluczowe jest jednak to, co podano w treści zadania: jeśli wprost wskazano, że dany dzień nie jest wolny, nie przesuwasz terminu.
Najczęściej myli się termin "w dniach" z liczeniem w godzinach (np. 96h), błędnie wlicza się dzień początkowy, albo automatycznie przesuwa się termin na kolejny dzień bez sprawdzenia, czy ostatni dzień jest rzeczywiście wolny. Częsty jest też błąd z godziną 12:00 zamiast końca dnia.
Trzeba ją potraktować jako warunek rozstrzygający. Najpierw wyliczasz ostatni dzień terminu, a następnie weryfikujesz, czy jest wolny. Jeżeli zadanie wyraźnie stwierdza, że wskazane dni nie są wolne, to nie wolno "dopowiadać" świąt ani przesuwać terminu.
"4 dni" to termin liczony w dniach (końce dni, a nie konkretne godziny), natomiast "96 godzin" to ścisły przedział czasu liczony co do godziny i minuty. Na egzaminie zwracaj uwagę na sformułowanie: "w ciągu X dni" oznacza liczenie dni kalendarzowych według reguł prawa cywilnego.
Bo wiele osób automatycznie zakłada, że ostatni dzień to niedziela lub święto i przesuwa termin na poniedziałek. W tym zadaniu jednak wyraźnie podano, że 14 i 15 grudnia nie są dniami wolnymi, więc nie ma podstaw do przesunięcia. Liczy się koniec 15 grudnia.
Ćwicz na krótkich przykładach: start w środku dnia, termin w dniach, termin w tygodniach oraz przypadki z dniem wolnym na końcu. Zawsze zapisuj w punktach: dzień startu (nie licz), dni 1–N, a na końcu sprawdź, czy ostatni dzień jest wolny. To minimalizuje pomyłki w stresie.
info

Statystycznie 45% uczniów zna prawidłową odpowiedź. trudne

Według specjalistów z branży: "Termin "w ciągu 4 dni" liczony w dniach nie obejmuje dnia, w którym nastąpiło zdarzenie (11 grudnia, 12:00)."

Źródła:

  • [ISAP] https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19640160093
  • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, art. 112 i art. 115, tekst jednolity: Dz.U. 2023 poz. 1610

Materiały:

  • Kodeks cywilny – przepisy o terminach (art. 112 i 115) wraz z objaśnieniami
  • Komentarze i opracowania dydaktyczne dotyczące obliczania terminów w prawie cywilnym
  • Zbiory zadań/arkusze egzaminacyjne z obliczania terminów w administracji i prawie cywilnym

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego