Uprawnienie do przerw na karmienie piersią wynika z przepisów prawa pracy dotyczących ochrony rodzicielstwa. Istotne jest, że są to przerwy wliczane do czasu pracy, czyli nie obniżają wynagrodzenia i powinny być uwzględnione w organizacji dnia pracy.
W praktyce, gdy pracownica pracuje w dobowym wymiarze typowym dla pełnego etatu (co do zasady jest to więcej niż 6 godzin pracy w danym dniu), przysługuje jej standardowy pakiet przerw na karmienie: dwie przerwy po 30 minut przy karmieniu jednego dziecka. To właśnie odpowiada treści odpowiedzi "dwa razy po 30 minut."
Pozostałe propozycje (20, 25, 15 minut) są błędne, bo nie odpowiadają ustawowo określonemu wymiarowi tej przerwy. Takie wartości mogą wydawać się "logiczne" przez skojarzenie z innymi przerwami w pracy, ale przerwy na karmienie mają odrębny cel i odrębnie określony wymiar.
Warto też pamiętać o typowych pułapkach egzaminacyjnych:
- w przepisach występują różne warianty zależne od dobowego czasu pracy (np. krótszy dzień pracy) oraz liczby karmionych dzieci,
- na egzaminie często podaje się "pełny etat", aby zasugerować wariant odpowiadający pracy powyżej 6 godzin.
Z punktu widzenia technika BHP przydatne jest nie tylko rozpoznanie samej liczby minut, ale też umiejętność wskazania, że są to przerwy wliczane do czasu pracy oraz że powinny być realnie możliwe do wykorzystania (organizacja stanowiska, zastępstwa, planowanie zadań).