Przekaźnik termobimetalowy pełni funkcję zabezpieczenia przeciążeniowego silnika. Jego zadaniem nie jest szybkie wyłączenie zwarcia (od tego są zabezpieczenia zwarciowe), lecz reagowanie na dłużej trwający nadprąd, który prowadzi do przegrzewania uzwojeń i skrócenia żywotności silnika.
W praktyce nastawę prądową takiego przekaźnika dobiera się w odniesieniu do prądu znamionowego In. Nastawa nie powinna być zbyt niska, bo mogłaby powodować niepotrzebne wyłączenia podczas rozruchu lub przy krótkotrwałych, dopuszczalnych wahaniach obciążenia. Nie powinna też być zbyt wysoka, ponieważ wtedy ochrona przed przeciążeniem byłaby osłabiona i silnik mógłby pracować z nadmiernym nagrzewaniem.
Dla silnika o prądzie znamionowym In = 10 A przyjęto, że nastawę należy ustawić na wartość nie większą niż 11 A. Oznacza to dopuszczenie niewielkiego "zapasu" ponad In, ale nadal w granicy, która ma zapewniać skuteczne wykrywanie przeciążenia.
Dlaczego pozostałe wartości są nieprawidłowe?
- "10 A" bywa kuszące, bo jest równe In, ale w wielu zastosowaniach może dawać zbyt mały margines i powodować zbędne zadziałania przy chwilowych wzrostach prądu.
- "9 A" jest poniżej In, więc może wyzwalać nawet przy prawidłowej pracy silnika (fałszywe zadziałania), zwłaszcza gdy obciążenie zbliża się do znamionowego.
- "12 A" daje zbyt duży zapas i może opóźnić zadziałanie przy przeciążeniu, co zwiększa ryzyko przegrzania uzwojeń i pogorszenia ochrony silnika.
Na egzaminie kluczowe jest zwrócenie uwagi na sformułowanie "nie większą niż" oraz rozumienie roli przekaźnika termobimetalowego jako zabezpieczenia przeciążeniowego, a nie zwarciowego.