KWALIFIKACJA TDR2 - CZERWIEC 2022

PYTANIE NR 11.
Przewoźnik, jako jeden z wielu, uczestniczy w procesie transportowym w którym doszło do powstania szkody. Jeżeli nie jest możliwe ustalenie stopnia winy poszczególnych przewoźników, to
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Gdy w procesie przewozu uczestniczy kilku przewoźników i nie da się ustalić stopnia winy każdego z nich, przyjmuje się równy udział w odpowiedzialności.
Rozwiązanie "nikt nie odpowiada" oraz "ostatni przewoźnik" nie wynika z samego braku ustalenia winy, a kryterium "długości trasy" dotyczy raczej rozliczeń, nie odpowiedzialności za szkodę.

Pełne wyjaśnienie:

W sytuacji, gdy w jednym procesie transportowym bierze udział kilku przewoźników (np. przewóz wykonywany etapami, z udziałem podwykonawców), może powstać szkoda w ładunku lub opóźnienie, za które trzeba ustalić odpowiedzialność.

Jeżeli nie jest możliwe określenie stopnia winy poszczególnych przewoźników, to praktyczna zasada rozstrzygnięcia sporu polega na przyjęciu, że każdy z nich ponosi odpowiedzialność w równym stopniu. Taki podział jest "bezpiecznym" domyślnym rozwiązaniem: nie faworyzuje żadnego uczestnika i nie opiera się na domysłach co do tego, kto zawinił bardziej.

Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?

  • "Nie ponoszą oni odpowiedzialności…" – brak możliwości ustalenia stopnia winy nie oznacza automatycznie braku odpowiedzialności. W praktyce przewoźnicy odpowiadają za należyte wykonanie przewozu, a problem dowodowy rozwiązuje się regułą podziału, a nie "wyzerowaniem" odpowiedzialności.
  • "Odpowiedzialność ponosi ostatni przewoźnik…" – samo uczestnictwo jako ostatni w łańcuchu nie przesądza o winie ani o tym, na czyim etapie powstała szkoda. Taka odpowiedź jest częstą intuicją, ale nie stanowi ogólnej zasady.
  • "…proporcjonalnie do długości trasy" – długość odcinka może być kryterium rozliczeń kosztów lub wynagrodzenia za usługę, ale nie jest naturalnym, uniwersalnym miernikiem zawinienia ani odpowiedzialności za konkretną szkodę.

Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się warunek typu "nie można ustalić" (stopnia winy, sprawcy wśród kilku wykonawców), często poprawna jest odpowiedź oparta na równości udziałów, a nie na wskazaniu "ostatniego" lub na kryterium pozornie "matematycznym", które nie wynika z zasad odpowiedzialności.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
To sytuacja, gdy przewóz jest realizowany etapami przez więcej niż jedną firmę (np. przewoźnik główny i podwykonawcy). W razie szkody trzeba rozstrzygnąć, kto odpowiada i jak dzieli się odpowiedzialność między uczestników, zwłaszcza gdy nie da się ustalić winy każdego z nich.
Gdy nie da się wiarygodnie ustalić, kto zawinił bardziej, przyjmuje się regułę podziału odpowiedzialności po równo. To rozwiązanie zapobiega arbitralnemu obciążeniu jednego przewoźnika i opiera się na założeniu, że każdy mógł przyczynić się do szkody, ale brak jest danych do różnicowania udziałów.
Nie. Problem z ustaleniem winy (lub jej stopnia) nie przekreśla samej odpowiedzialności za nienależyte wykonanie przewozu. W praktyce stosuje się wtedy reguły rozdziału odpowiedzialności między uczestników albo zasady rozliczeń wewnętrznych (regres), zamiast uznawać, że szkoda "nie ma sprawcy".
Nie zawsze. Ostatni przewoźnik bywa "najbliżej" momentu ujawnienia szkody, ale to nie znaczy, że ją spowodował. W zależności od okoliczności szkoda mogła powstać wcześniej. Dlatego nie można przyjąć prostej zasady, że zawsze odpowiada ostatni uczestnik przewozu.
Długość przejechanego odcinka nie jest automatycznie miarą winy ani ryzyka powstania konkretnej szkody. Może mieć znaczenie w rozliczeniach usług (np. wynagrodzenie), ale odpowiedzialność odszkodowawcza powinna wynikać z ustaleń co do powstania szkody albo z reguły podziału stosowanej, gdy takich ustaleń brak.
Najczęściej przydatne są dokumenty przewozowe, potwierdzenia wydania/odbioru, adnotacje o zastrzeżeniach przy odbiorze, protokoły szkody, zapisy z zabezpieczeń ładunku, zdjęcia oraz dane z systemów telematycznych. Im lepsza dokumentacja etapów przewozu, tym łatwiej przypisać odpowiedzialność konkretnemu przewoźnikowi.
Regres to roszczenie zwrotne: jeśli jeden przewoźnik zapłacił odszkodowanie, może dochodzić od pozostałych zwrotu części kosztów, gdy uzasadniają to zasady podziału odpowiedzialności. W praktyce regres opiera się na ustaleniach, kto i w jakim stopniu przyczynił się do szkody lub na regule równego podziału, gdy tego nie da się ustalić.
Najczęściej wtedy, gdy brakuje protokołów przekazania ładunku między etapami, szkoda została wykryta dopiero na końcu trasy, nie ma śladów wskazujących moment zdarzenia albo transport był wieloetapowy z przeładunkami. Wtedy dowodowo trudno przypisać "kto bardziej zawinił", więc stosuje się reguły podziału.
Pomaga rzetelna kontrola ładunku i zabezpieczeń przy przejęciu, wpisywanie zastrzeżeń do dokumentów, wykonywanie zdjęć, sporządzanie protokołów przy stwierdzeniu uszkodzeń oraz pilnowanie ciągłości nadzoru nad towarem. Dobra praktyka dowodowa ogranicza sytuacje, w których "nie da się ustalić" etapu powstania szkody.
Zwróć uwagę na sformułowania: "kilku przewoźników", "brak możliwości ustalenia stopnia winy", "nie można przypisać udziału poszczególnym". To typowy sygnał, że pytanie sprawdza regułę domyślnego podziału odpowiedzialności. Odpowiedzi o "ostatnim przewoźniku" lub "braku odpowiedzialności" zwykle są pułapkami.
info

Statystycznie 54% uczniów zna prawidłową odpowiedź. trudne

Materiały:

  • Podręczniki i skrypty z zakresu prawa przewozowego dla transportu drogowego (poziom szkoły branżowej/technikum)
  • Materiały szkoleniowe firm transportowych dot. odpowiedzialności przewoźnika i postępowań reklamacyjnych
  • Komentarze/opracowania do prawa przewozowego (bez konieczności nauki numerów artykułów, nacisk na zasady)

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego