Do przygotowania do drukowania bardzo obszernej publikacji (np. 1000 stron) kluczowe jest narzędzie przeznaczone do składu DTP: zarządzania długim tekstem, łamaniem, typografią oraz automatyzacją elementów powtarzalnych. Adobe InDesign jest właśnie takim programem: umożliwia pracę na stylach akapitowych i znakowych, automatyczną paginację, generowanie spisu treści oraz organizację dużej publikacji poprzez podział na rozdziały i ich scalanie w jedną "książkę" (workflow dla długich dokumentów).
Odpowiedź "Adobe InDesign" jest trafna, bo odpowiada na potrzebę: stabilny skład wielostronicowy, łatwe globalne zmiany (style), kontrola elementów typograficznych, oraz przygotowanie materiału do eksportu produkcyjnego PDF dla drukarni.
Dlaczego pozostałe opcje nie są najlepsze w tym zastosowaniu:
- "Adobe Acrobat" to narzędzie do przeglądania, komentowania i edycji plików PDF. Sprawdza się w korekcie, łączeniu PDF czy drobnych poprawkach, ale nie jest typowym środowiskiem do składu książki od podstaw i masowego zarządzania stylem treści.
- "Corel Draw" jest przede wszystkim edytorem grafiki wektorowej i składu materiałów o charakterze graficznym (np. ulotki, etykiety). Przy bardzo długich publikacjach tekstowych jego workflow nie jest standardem do łamania setek stron, spisów i indeksów.
- "Microsoft Publisher" jest narzędziem do prostszych publikacji biurowych i marketingowych. Przy skomplikowanej, wielostronicowej publikacji (leksykon, indeks haseł, wiele rozdziałów) zwykle brakuje mu typowych funkcji i stabilności kojarzonych z profesjonalnym DTP.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: skład książek i długich dokumentów = program DTP. Narzędzie PDF służy głównie do etapu wymiany i kontroli plików, a edytor wektorowy do tworzenia grafiki, nie do prowadzenia całego składu leksykonu.