Najbezpieczniejszym wyborem pod względem praw autorskich są strony udostępniające zdjęcia na licencji Creative Commons, ponieważ przy każdym utworze (lub w zasadach serwisu) wskazane są konkretne warunki legalnego użycia. Dla projektanta kluczowe jest to, że licencja jest informacją o udzielonej zgodzie, a nie domysłem.
W praktyce Creative Commons to rodzina licencji. Mogą one wymagać m.in.:
- podania autora i źródła (atrybucja),
- zachowania tej samej licencji przy rozpowszechnianiu przeróbek,
- zakazu użycia komercyjnego,
- zakazu tworzenia utworów zależnych (modyfikacji).
Dlatego "najbezpieczniej" oznacza: łatwo sprawdzić warunki i udokumentować je w projekcie.
Odpowiedź Google Images jest błędna, bo to narzędzie wyszukiwania i agregacji. Widoczność obrazu w wynikach nie oznacza, że masz licencję na jego użycie w plakacie, reklamie czy na stronie internetowej. Częstym błędem jest mylenie dostępu technicznego z prawem do wykorzystania.
Zdjęcia z prywatnej kolekcji znajomego także nie są "najbezpieczniejsze", bo trzeba ustalić, kto jest autorem, czy zdjęcie nie przedstawia cudzych utworów (np. grafiki na koszulce), a w praktyce często potrzebna jest wyraźna zgoda/licencja w odpowiednim zakresie (np. komercyjnym). Bez tego ryzyko sporu pozostaje wysokie.
Dowolna strona internetowa jest najmniej bezpieczna: brak informacji o licencji nie daje uprawnienia do użycia. Na egzaminie warto zapamiętać zasadę: jeśli nie widzisz licencji/zgody, zakładasz, że nie wolno, chyba że masz inne wiarygodne potwierdzenie uprawnień.