Nadmierne stosowanie nawozów mineralnych może zwiększać stężenie jonów i soli w roztworze glebowym. W praktyce oznacza to ryzyko zasolenia gleby, które pogarsza dostępność wody dla roślin (utrudnione pobieranie wody przez korzenie) oraz może zaburzać równowagę składników pokarmowych. Dlatego stwierdzenie, że nadmiar nawozów mineralnych może prowadzić do zasolenia gleby, jest merytorycznie uzasadnione.
Teza "Nadmierne stosowanie nawozów mineralnych nie ma wpływu na glebę" jest błędna, ponieważ dawka i częstotliwość nawożenia wpływają na właściwości chemiczne gleby (m.in. zasolenie, odczyn, relacje jonów) oraz na środowisko glebowe. Nawet jeśli krótkoterminowo efekt może nie być widoczny gołym okiem, długofalowo nadmiar składników i soli może powodować degradację.
Teza "Nadmierne stosowanie nawozów mineralnych poprawia strukturę gleby" również jest nieprawdziwa jako ogólna zasada. Struktura gleby zależy głównie od frakcji granulometrycznych, zawartości próchnicy, aktywności biologicznej i zabiegów agrotechnicznych. Same nawozy mineralne nie są typowym narzędziem poprawy struktury, a nadmiar może wręcz pośrednio szkodzić (np. przez zaburzenia środowiska glebowego).
Teza "Nadmierne stosowanie nawozów mineralnych zawsze poprawia plon" zawiera słowo zawsze, które jest sygnałem nadmiernego uogólnienia. Plon zależy od wielu czynników (woda, pogoda, odmiana, odczyn, zasobność, choroby), a przekroczenie optymalnych dawek może obniżyć plon lub jakość, zwiększyć wyleganie, podatność na stresy oraz powodować straty składników do środowiska.
Dla pszczelarza temat ma znaczenie pośrednie: kondycja gleby wpływa na stan roślin, w tym roślin miododajnych, a więc na stabilność pożytków. Racjonalne nawożenie sprzyja utrzymaniu zdrowej roślinności w otoczeniu pasieki.